środa, 11 marca 2015

POŁOWA DROGI DO CELU ZA NAMI ?

Magdalena ma dziś dobry dzień.

Dzięki różnym akcjom - jak pisanie maili i listów do polityków, 
wizyty wspaniałych, pełnych energii i motywacji dziewczyn 
ze Stowarzyszenia Dla Naszych Dzieci u Rzecznika Praw Dziecka, 
pełnomocniki Rządu do Spraw Równego Traktowania 

- widać zmiany.

najpierw artykuł w Wysokich Obcasach o matkach i dzieciach spoza kryterium - takich jak Magdalena

Dość przekrętów w sprawie alimentów 


a dziś Pełnomocniczka Rządu do Spraw Równego Traktowania, Pani Profesor Małgorzata Fuszara

http://www.rownetraktowanie.gov.pl/

"Wystąpienie w sprawie podjęcia działań legislacyjnych w celu przyznania świadczeń alimentacyjnych z funduszu alimentacyjnego


10 Marca 2015

Pełnomocniczka Rządu do Spraw Równego Traktowania, Pani Profesor Małgorzata Fuszara, zwróciła się do Ministra Pracy i Polityki Społecznej, o podjęcie działań legislacyjnych w celu przyznania świadczeń alimentacyjnych z funduszu alimentacyjnego.



Kryterium tym jest wysokość dochodu w rodzinie w przeliczeniu na osobę nieprzekraczająca 725 zł. Pełnomocniczka zauważyła, że zróżnicowanie prawa do świadczeń z funduszu, oparte na kryterium dochodowym, jest sprzeczne z obowiązkami, jakie na państwo nałożyły przepisy art. 71, art. 72 oraz art. 18 Konstytucji. Ponadto, Pełnomocniczka podniosła, że stosowanie kryterium dochodowego narusza zasadę równego traktowania, gdyż problem niepłacenia alimentów przez partnera rodzica dziecka dotyka głównie kobiety. Z kolei przestępstwo niealimentacji stanowi formę przemocy ekonomicznej, która w tym przypadku może być przejawem dyskryminacji ze względu na płeć.

Pełnomocniczka wystąpiła również do Prokuratora Generalnego o przekazanie informacji statystycznych w zakresie prowadzonych oraz zakończonych postępowań karnych o przestępstwo określone w art. 209 § 1 Kodeksu karnego."

piszą też portale internetowe:


Teraz czas na odpowiedź władz - 

czy będzie wreszcie inna niż dotychczas? 

Oby - jeśli nie - działamy dalej, aż do skutku !

cały czas można się podpisywać elektronicznie - petycja w sprawie zniesienia kryterium dochodowego oraz działań wobec dłużników alimentacyjnych

stop_poblazaniu_przez_panstwo_polskie_dłuznikom_alimentacyjnym 


i trzeba działać, bo lobby dłużników też nie śpi, działa sprawnie =
 a te działania są szkodliwe i niebezpieczne dla wierzycieli  

Alimenty-znikna--z-rejestru

Alimenty znikną z rejestru


Rząd planuje znieść obowiązek rejestrowania dłużników zalegających z alimentami ponad pół roku. Uzasadnia, że istniejące od dziesięciu lat przepisy nie zwiększyły ściągalności alimentów, która cały czas wynosi kilkanaście procent.
– To kolejne ograniczenie rygorów wobec dłużników alimentacyjnych. Jeśli rejestr nie jest skuteczny, należy go usprawnić – mówi Beata Mirska-Piworowicz, prezes Stowarzyszenia Damy Radę.
Dzięki rejestrowi bank czy sieć komórkowa może przed zawarciem umowy sprawdzić, z kim ma do czynienia, a z alimenciarzem raczej umowy nie podpisze. —dom

poniedziałek, 9 marca 2015

przemyslenia Magdaleny po Manifie

Manifa za nami. 

Wiele kobiet, wiele problemów do rozwiązania, mnóstwo pomysłów 
i pozytywnej energii do działania. 

I ogrom spraw, które wymagają zmian.

To kolorowe i tłumne wydarzenie przyciągnęło wielu fotografów 
i sporą ilość stacji radiowych i telewizyjnych. 
Choć to właśnie Dzień Kobiet - i kobiety właśnie wyszły na ulicę, aby powiedzieć co myślą.


Ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów 

- to MAJSTERSZTYK PRAWNY

Ustawa, która w założeniu ma pomagać dzieciom 

- tak naprawdę wspiera dłużników

Ustawa, która tylko z nazwy pomaga osobom uprawnionym do alimentów

Pamiętacie jeden z pierwszych postów tego bloga? 
"wygrane sprawy w sądach, sukcesy prawne -
 za którymi nie idą jednak sukcesy finansowe."


To był ten czas, kiedy Magdalena wierzyła, że zapisane w Ustawie o pomocy osobom uprawnionym do alimentów przepisy pomogą jej w słusznej walce : w końcu najpierw poświęciła sporo czasu i wysiłku na przeprowadzenie i wygrane kilku spraw sądowych o alimenty dla swoich dzieci - alimenty od ojca dzieci, alimenty od dziadka, apelacja podwyższająca żenująco niską kwotę, następnie były jeszcze dwie długie i trudne sprawy o odebranie praw rodzicielskich oraz o kontakty z dziećmi.

Łatwo nie było, zwłaszcza, że w "międzyczasie" trzeba jeszcze pilnować karnych wyroków nakazowych: kurator, nakaz spłaty zadłużenia - konieczność ciągłej, aktywności wierzycielki, aby "COŚ" się działo. Nie wystarczy, że zwykły sąd rodzinny wydał wyrok, a następnie sąd karny cztery razy skazywał osobnika za to samo przestępstwo niealimentacji. To za mało.


Po każdym wydanym wyroku, po każdym zakończonym postępowaniu - sprawa zaczyna się od nowa 


- czyli papierkologia i biurokracja: 

1. wierzyciel wysyła świstek "wniosek o aktywizację zawodową dłużnika" do gminy wierzyciela

2. gmina wierzyciela przesyła stosowny świstek do gminy dłużnika

3. gmina dłużnika "przeprowadza wywiad alimentacyjny" - oczywiście jeśli delikwent w ogóle się na nim pojawi

4. podczas wywiadu dłużnik oświadcza, że "jest bezrobotny, nie ma majątku, jest na utrzymaniu rodziców / kolejnej konkubiny - i czeka na podpisanie umowy o pracę"

5. równolegle idą papiery do komornika, ten raz na dwa lata po awanturze jedzie na czynności terenowe - gdzie okazuje się, że dłużnika nie ma / mieszka po innym adresem / nie posiada wartościowych ruchomości 

6. komornik wnosi o sprawę o wyjawienie majątku - podczas niej dłużnik oświadcza, że majątku nie ma - komornik w świetle prawa nic więcej nie może zrobić, poza wysyłaniem pism O BEZSKUTECZNEJ EGZEKUCJI

7. wkurzony wierzyciel po długich miesiącach czekania na jakiekolwiek pieniądze traci cierpliwość i robi kolejny krok

8 DROGA DONIKĄD - zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa niealimentacji z art. 209 kk

9. wierzyciel łudzi się, że karna sprawa sądowa i wizja odbycia kary w zakładzie karnym coś zmienią - BŁĄD - cztery karne wyroki, w toku w prokuraturze jest piąta sprawa - i co? I NIC

10. dłużnik jest tak zawzięty, że wybiera więzienie zamiast troski o własne dzieci - nadal nie płaci alimentów, nadzór kuratora, fałszywy adres zamieszkania dłużnika, praca na czarno, zawiadomienia składane w państwowej inspekcji pracy - nic nie działa !!!

11. KROK kolejny - ALIMENTY OD DZIADKA - podobno bardzo skuteczny bat na dłużników. Podobno... Dopóki trwała w sądzie sprawa przeciwko dziadkom, to alimenty choć w niepełnej wysokości, wpływały dla dzieci. Wyrok zapadł - i tak samo pod ziemię zapadł się ojciec-dłużnik.

12. Magdalena ma ten etap za sobą - alimenty płaci dziadek w niewielkiej kwocie, ale ojciec dzieci nie został zwolniony z obowiązku, nadal nad nim ciąży, ale on nic sobie z tego nie robi

U Magdaleny ten ETAP trwa 10 lat !!! I kręci się wciąż od nowa i od nowa.

WNIOSEK nasuwa się sam 
- Ustawa od samego początku jest wręcz INSTRUKCJĄ dla dłużników alimentacyjnych, jak pozostać bezkarnym.
Teraz wyjaśnię dlaczego ta Ustawa to MAJSTERSZTYK PRAWNY

W toku postępowania na samym początku jest podział na DWIE KWESTIE: 
egzekucyjną oraz aktywizacji zawodowej dłużnika, 
a jeśli ta zawiedzie - to UKARANIA dłużnika karą więzienia.


Ale czy kara więzienia zmienia realnie coś w sytuacji dzieci?

Czy ten system rozwiązań prawnych chroni dzieci?

Czy zabezpiecza dzieci przed PRZESTĘPSTWEM EKONOMICZNYM?


odpowiedź na powyższe pytania brzmi NIE 

I to jest właśnie ten KANAŁ, w który dałyśmy się wszystkie wpuścić! 
To jest droga donikąd.

Ustawa nie proponuje żadnych rozwiązań prawnych, żadnych specjalnych procedur, 
które byłyby dotkliwe dla dłużnika.
Za to wszystkie paragrafy wymagają ogromu pracy i zaangażowania ze strony wierzyciela.

Wierzyciela, który latami wierzy, że jeśli będzie postępować zgodnie z Ustawą o pomocy osobom uprawnionym do alimentów -to w końcu te alimenty dla dzieci uzyska.

Ale CUDU nie ma! Rosną kolejne tomy papierów, kolejne segregatory zaświadczeń, rosną koszty, kolejne wyroki, poczta zarabia - listy miedzy przeróżnymi instytucjami - i w paragrafach wszystko się zgadza.

Ale nie o to chodzi! 
Na początku tej drogi są dzieci - dzieci, 
które nie mogą się jeszcze same utrzymać.

Na końcu tych wszystkich działań 
MUSI być efekt finansowy.

A tego nie ma - i przepisy
zapisane w ustawie sprawiają, 
że NIGDY NIE BĘDZIE alimentów dla dzieci.
Jeśli dłużnik się uprze 
- zapisze cały majątek na inne osoby, 
sam pracuje na czarno 
- to NIC NIE MOŻNA ZROBIĆ.


To właśnie WYZWANIE - to wymaga zmian prawnych, proceduralnych oraz społecznych.


To się po prostu nie opłaca nikomu:

1. ani dzieciom - z oczywistych względów, bo nie mają szans na normalne życie i realizację swoich marzeń, wszystko kosztuje

2. ani wierzycielce - matce - zamiast żyć normalnie, spędza kolejne lata na "ściganiu dłużnika"

3. ani gminie, komornikowi- dłużnik niewypłacalny tylko generuje koszty, nie ma zysku, nikt nie zarabia

4. wszystkim podatnikom - bo każdy miesiąc pobytu w zakładzie karnym to koszt około 3 500 zł


skoro państwo nie ma rozwiązań prawnych, 

aby uzyskać pieniądze należne dzieciom, 

niech zniesie kryterium dochodowe do funduszu alimentacyjnego

a zaprzestanie utrzymywać dłużników 

w więzieniach za nasze podatki



przykładowo przy dwojgu dzieciach  miesięczne alimenty : 2 x 500 zł = 1000 zł

rocznie 12 000 zł


nieefektywne działania wobec dłużnika - drogie i trudne do oszacowania 

zaangażowanie wielu instytucji: policja, prokuratura, gminy, ośrodki pomocy społecznej, kuratorzy sądowi, sądy karne, rodzinne 

i PO CO TO???


pierwszy pobyt w zakładzie karnym kosztował 3500 x 6 miesięcy = 21 000 zł 


teraz oczekuje jeszcze kwestia "odwieszenia" drugiej połowy 
poprzedniego wyroku + 14 miesięcy z wyroku wydanego w listopadzie 2014 - 

łącznie 20 miesięcy


pobyt w zakładzie karnym 3 500 zł x 20 miesięcy = 70 000 zł


tak - SIEDEMDZIESIĄT TYSIĘCY POLSKICH ZŁOTYCH


łącznie oba pobyty dadzą 
KOLOSALNĄ SUMĘ DZIEWIĘĆDZIESIĘCIU TYSIĘCY !!!!


to niemal dwukrotność sumy zadłużenia
dłużnik jest winien obecnie dzieciom 55 000 zł


państwo nie chce pomóc 
dzieciom spoza kryterium  

- ale chętnie wyłoży tak ogromną sumę 
na pobyt dłużnika w zakładzie karnym


PO CO???


Nie dajmy się wpuszczać w kanał, ustawa i przepisy wymagają pilnych zmian. 
Postulaty są w tym blogu od dawna.








piątek, 6 marca 2015

artykuł 209 kk w praktyce

W toku jest kolejna, piąta sprawa karna z art. 209 kk - niealimentacja

jak to wygląda po kolei i jakie kroki czekają wierzyciela:
  • krok 1: złożyć zawiadomienie do prokuratury, załączyć wyrok, zaświadczenie od komornika i opisać krótko okoliczności i okres niealimentacji, podkreślić narażenie na niedostatek dzieci
  • krok 2: przychodzi pocztą wezwanie z komisariatu, wizyta jest potrzebna, aby opowiedzieć o tym- zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa,
  • krok 3: prokuratura wnosi akt oskarżenia do sądu karnego,(lub umarza postępowanie...)
  • krok 4: sąd karny wyznacza termin rozprawy karnej,
  • KROK 5: KONIECZNIE trzeba złożyć w sądzie wniosek o bycie oskarżycielem posiłkowym (ma o wiele większe uprawnienia niż świadek),
  • KROK 6: oskarżyciel posiłkowy podczas rozprawy razem z prokuratorem ma prawo zadawać pytania, być na sali od początku do końca,
  • Krok 7: zaraz po rozprawie w sądzie należy złożyć w sądzie dwa dokumenty: wniosek o przesłanie protokołu z rozprawy i wniosek o przesłanie wyroku wraz z uzasadnieniem
  • Krok 8: Mija czas, dłużnik - skazany wyrokiem karnym nakazowym powinien płacić alimenty bieżące i spłacić zaległe w określonym terminie (np. dwa lata), jeśli tego nie robi należy ponownie ! złożyć wniosek o wykonanie wyroku do sekcji wykonawczej sądu
  • krok 9: dokumentacja zostaje przekazana do sekcji wykonawczej sądu karnego
  • krok 10: jako oskarżyciel posiłkowy masz prawo do uzyskania informacji na temat wykonania wyroku – informacje z sądu oraz z zakładu karnego
  • krok 11: z reguły delikwent skazany na rok więzienia, w zakładzie karnym nie ma pracy i zostaje wypuszczony w połowie odbytej kary
  • krok 12: jako oskarżyciel posiłkowy masz prawo uzyskać informacje, na jakich warunkach skazany opuścił zakład karny, wnioskować ponownie o przestrzeganie wyroku nakazowego


    NAWET JEŚLI UDA SIĘ DOPROWADZIĆ DO WYKONANIA WYROKU - TO NIE MA SIĘ Z CZEGO CIESZYĆ

    ŻADNE Z POWYŻSZYCH NIE POWODUJE ZWIĘKSZENIA SKUTECZNOŚCI EGZEKUCJI PRZEZ KOMORNIKA

    ŻADNE PIENIĄDZE NIE WPŁYWAJĄ NA KONTO KOMORNIKA ANI WIERZYCIELA

    TO JEST POSTĘPOWANIE, KTÓRE MA "UKARAĆ" DŁUŻNIKA - ALE TAK NAPRAWDĘ NA NASZ KOSZT I TO NIEMAŁY - OKOŁO 3500 ZŁ MIESIĘCZNIE

    TANIEJ BĘDZIE ZNIEŚĆ KRYTERIUM DOCHODOWE I DAĆ TE PIENIĄDZE DZIECIOM


więcej na ten temat także tutaj

sprawy idą do przodu - choć alimentów na koncie brak

Magdalena kilka dni temu ku swojemu zaskoczeniu 
odebrała telefon z miasta O. 

Dzwoniła pani z sądu okręgowego z informacją, 
że sąd przychylił się do wniosku Magdaleny 
o przesłanie akt do przejrzenia do miasta, gdzie mieszka Magdalena. 

Hurra! A to wszystko bez pomocy prawnika - tylko dzięki doktorowi Google :).

Wczoraj - kolejny telefon - akta są już na miejscu 
- można jechać, aby je przejrzeć. 

Ojciec dzieci w złożonej przez prawnika apelacji napisał, 
że od stycznia pracuje na umowę na czas nieokreślony. 
Dokumenty były składane w połowie stycznia, a jest marzec, więc w tych aktach powinny być już złożone jakieś dowody.

Niezależnie od tego Magdalena dzwoniła co tydzień do komornika:

- komornika przesłał zajęcie do pracodawcy
- pracodawca nie odbierał
- komornik wysłał ponaglenie
- pracodawca odebrał ponaglenie, ale nie odpisał
- zgodnie z prawem komornik może go ukarać karą grzywny 500 zł

Na razie nikt nikogo nie ukarał, komornik po kolejnym telefonie 
dopiero 4 marca !!! wysłał kolejne zapytanie do ZUS 
czy dłużnik jest zarejestrowany i zgłoszony przez pracodawcę... 

POSTULAT: Komornik równolegle z zajęciem wysyłanym do pracodawcy powinien wysyłać pismo z zapytaniem do ZUS.

UZASADNIENIE

Dłużnik często jest zatrudniany u rodziny, 
u osób najbliższych, 
które bez ponoszenia żadnych konsekwencji utrudniają i przedłużają egzekucję komorniczą świadczeń alimentacyjnych.  

Tak jest w niniejszym przypadku i to nie pierwszy już raz.
Kary zapewne nie będzie - poprzednim razem pracodawca dał łapówe na policji, policjant w notatce służbowej wpisał "upomnienie" - bo "pracodawca nie zrozumiał pouczenia i nie wiedział co ma zrobić" .... 

Alimentów na koncie brak.

sobota, 28 lutego 2015

archiwum X Magdaleny


Magdalena zebrała razem odpowiedzi władz państwowych na interpelacje poselskie w sprawach związanych z kryterium dochodowym i niską skutecznością działań wobec dłużników alimentacyjnych.

Czytając to co władza ma do powiedzenia swoim obywatelom, trudno oprzeć się wrażeniu, 
że bije z nich buta i bezczelność. 

Matki walczą o przestrzeganie prawa dla swoich dzieci, 
ślą setki listów i mali do posłów, senatorów, ministerstw i przeróżnych urzędów 
- punkt po punkcie przedstawiają, 
że obowiązujące ustawy i paragrafy są wadliwe. 

W odpowiedzi władza cytuje te same ustawy i paragrafy 
- radzi matkom, aby się do tych przepisów stosować, 
chcąc uzyskać alimenty....

Każdemu czytającemu, inteligentemu obywatelowi przypomina się "Proces" Kafki...

No, może idąc z duchem czasu, 
teraz wystarczy włączyć TV 
- Państwo w Państwie jest kolejnym dobrym przykładem - jeszcze tam nas nie było.

Żeby nie było gołosłownie Magdalena poszperała w swoim domowym archiwum X 
i także znalazła arcy-ciekawą i jakże podobną lekturę. 

Kilka stron wystarczy zamiast dobrej kawy na podniesienie ciśnienia. 

Życzę miłej lektury i mocnych nerwów :).






krowa, która dużo ryczy  mało mleka daje...

ustawodawca nie przewidział tylko, że przepisy przepisami, 
a życie życiem

daje było jeszcze milej



i na koniec WALENTYNKA 2014 


piątek, 27 lutego 2015

interpelacje poselskie i odpowiedzi Ministerstwa - nadal nie mówią ludzkim językiem....

Magdalena śledzi na bieżąco - w miarę możliwości oczywiście :) - postępy w działaniach Stowarzyszenia DLA NASZYCH DZIECI i grup rodziców na FB, sama też aktywnie śle maile gdzie tylko się da. 
Widać kolejne interpelacje poselskie, ale to wciąż mało. 

DZIEWCZYNY - MAMY MNÓSTWO PRACY DO WYKONANIA, ABY ZMIENIĆ MENTALNOŚĆ RZĄDZĄCYCH.

ODPOWIEDZI NA TE INTERPELACJE WOŁAJĄ O POMSTĘ DO NIEBA

Interpelacje są na tym blogu w osobnej karcie.

wyznaczony termin apelacji - sprawa karna za niealimentację

Absurdu ciąg dalszy.

Apelacja została złożona przez obrońcę niepłacącego alimentów ojca.
W apelacji pani prawnik napisała, że od stycznia 2015 mężczyzna pracuje na umowę na czas nieokreślony.








Komornik został zawiadomiony i zgodnie z prawem wysłał dokument zajęcia do owego pracodawcy.

Pracodawca po odebraniu pisma ma obowiązek w ciągu 7 dni odpowiedzieć komornikowi :
- czyli podać informację, czy faktycznie taka osoba jest przez niego zatrudniona
- od kiedy, na jaką umowę, za jakim wynagrodzeniem
- no i oczywiście zgodnie z prawem potrącić odpowiednią sumę - czyli część wynagrodzenia pracownika przelać na konto komornika

Do dziś pracodawca milczy. 

Komornik wysłał ponaglenie. Nic więcej zrobić nie może, bidulek...

Magdalena ze zdumieniem ogląda w telewizji super skutecznych, agresywnych komorników, odbierających członkom rodzin dłużników traktory inne ruchomości.

Tu NIC się nie dzieje.

Pracodawca chroni bezczelnie swego podwładnego, 
bo to członek rodziny !!!!

kolejna sprawa:
 
Komornik od października 2014 jedzie na czynności terenowe.... 
i dojechać nie może - choć ma aż 20 kilometrów.

adres zamieszkania czyli faktycznego pobytu- tam należy prowadzić egzekucję! 
 a adres zameldowania



Mało tego - mimo, że dłużnik mieszka i pracuje na północy kraju, kurator, który go nadzoruje, bezczelnie w mailu nadesłanym do Magdaleny napisał tak


Dzień dobry.

W odpowiedzi na Pani maila informuję, iż miejsce stałego pobytu skazanego K.. nie uległo zmianie. W przypadku wątpliwości ze strony komornika prowadzącego egzekucje wobec skazanego ma on możliwość wystąpienia do SR o udostępnienie mu wszelkich niezbędnych informacji. 


Pozdrawiam


Adrian xxx


Starszy kurator zawodowy

Sąd Rejonowy w xxxx
Zespół Kuratorskiej Służby Sądowej 

To ten sam kurator, który w listopadzie 2014 na sprawie sądowej za niealimentację, nie wiedział nawet, kiedy objął dozór nad skazanym ani kiedy, gdzie i za jakim wynagrodzeniem oskarżonym pracował.... 

ŻENADA 

Ci ludzie są opłacani z NASZYCH podatków - więc za tak bezczelną postawę powinni być dyscyplinarnie zwolnieni !!!
 
Termin sprawy apelacyjnej został wyznaczony na koniec marca.
Tym razem Magdalenie szkoda pieniędzy i nie ma zamiaru jechać.

To czy będzie utrzymany wyrok bezwzględnej kary więzienia czy sąd apelacyjny zmieni wyrok na zawieszenie - tak naprawdę nie ma znaczenia.

 Magdalena wie, że on i tak pójdzie siedzieć, to tylko kwestia czasu.

Alimentów nadal na koncie brak. 
To najlepszy dowód w sprawie.



wtorek, 24 lutego 2015

karanie rodzica za brak kontaktów z dzieckiem - MOŻNA !!!!


Pamiętacie?

Magdalena już dawno temu zastanawiała się czy prawo działa także w obie strony - ze względu na ochronę praw dzieci do kontaktu z obojgiem rodziców.

Czy jeśli jest wyrok sądu zasądzający kontakty i rodzic nie mieszkający z dzieckiem zupełnie się od dziecka odcina - można coś zrobić?
Okazuje się że TAK !
Tylko mało kto o tym wie, nawet w sądzie przy wydawaniu w marcu 2013 roku wyroku zasądzającego kontakty sędzina nie poinformowała o możliwości dodania KLAUZULI:

(w razie problemów z realizacją kontaktów w przeszłości i możliwościami udowodnienia ich np. orzeczeniami o egzekucji kontaktów)
na podstawie art. art. 59819 k.p.c. wnoszę o zagrożenie uczestnikowi/uczestniczce ukaraniem kwotą 500 zł za każdy niezrealizowany, z leżących po jego/j* stronie zawinionych przyczyn, kontakt dziecka z wnioskodawcą/czynią.

Jako że żaden z wymyślonych przez sędzinę i pseudo-psychologów z RODK kontaktów nie został zrealizowany przez ojca alkoholika - ani jeden telefon, ani jedne odwiedziny w sobotę - a dzieci czekały !!!
to czas się zebrać i napisać w końcu ten świstek, prawda ???

KONSEKWENCJA
 
No ale zacznijmy od początku:
po pierwsze najważniejsza zmiana w prawie - bardzo motywująca ;) to:

1. kara pieniężna z tytułu nie wykonywania lub nienależytego wykonywania obowiązków w zakresie kontaktów wypłacana jest osobie uprawnionej, nie zaś na rzecz Skarbu Państwa. 

 prawo nie działa oczywiście z automatu, bo

Suma pieniężna przyznawana jest na wniosek uprawnionego.

no i żeby nie było łato, szybko i prosto to ktoś mądry myślał długo i wymyślił jak tu ludzi po sądach ciągać:

Procedura jest dwuetapowa: 

 sąd w pierwszej kolejności określa zagrożenie na wypadek nie zastosowania się zobowiązanego do ustaleń w zakresie kontaktów (art. 59815 § 1). 

 jeśli starczy rodzicowi determinacji, siły i woli walki, oraz czasu oczywiście to

Jeżeli zobowiązany w dalszym ciągu nie zastosuje się do orzeczenia sądu, uprawniony musi jeszcze raz wystąpić do sądu, aby ten nakazał zobowiązanemu zapłatę na jego rzecz kwoty stanowiącej iloczyn kwoty, którą sąd zagroził za każde naruszenie oraz liczby naruszeń (59816 § 1).

poniedziałek, 9 lutego 2015

Reakcja na apelację

Magdalena odebrała pismo z sądu - ojciec dzieci znalazł prawnika w rodzinie i ten prawnik napisał pismo z apelacją od czwartego karnego wyroku za niealimentację. 

Wyrok zapadł w listopadzie, następnie obie strony miały 7 dni i złożyły wnioski o przesłanie wyroku wraz z uzasadnieniem. Od dnia odbioru tego dokumentu każda ze stron ma 14 dni na złożenie apelacji. Ojciec dzieci odsiedział już połowę poprzedniego wyroku w zakładzie karnym i nie ma ochoty tam wrócić.

Adwokat zaskarżył jedynie to, że zapadł wyrok bezwzględnej kary pozbawienia wolności - i w apelacji żąda zmiany na wyrok w zawieszeniu.

Z początku Magdalena bardzo się tym dokumentem zdenerwowała, ale po przemyśleniu doszła do wniosku, że szkoda nerwów. Tak naprawdę po kilku latach coś drgnęło, dłużnik wpłacił za ostatnie 4 miesiące mniej niż 1/3 wymaganej kwoty, ale przez poprzednie 24 miesiące nie było nic. Można więc uznać, że w sprawie są postępy. A kwestia odbycia kary w zakładzie karnym - to tylko kwestia czasu, niezależnie od tego czy będzie to wyrok w zawieszeniu czy też nie.

Magdalena wie doskonale, że to co napisał w apelacji prawnik całkowicie mija się z rzeczywistością i prawdą, ale przecież w sądach nie chodzi o prawdę i sprawiedliwość. Tego już się nauczyła. Dłużnik znów od stycznia podobno ma legalną pracę na umowę na czas nieokreślony - ale ma umowę podpisaną u swego wuja,  u którego do tej pory latami pracował na czarno. Jak tylko zapadnie wyrok apelacyjny, sprawa wróci do poprzedniego stanu, to już wiadomo z góry.... Tu nie chodzi o dobro dzieci, tylko o tyłek dłużnika.

Teraz jest zupełnie inna kwestia 

- jak uniknąć jechania na rozprawę apelacyjną ponad 300 km w jedną stronę?

 Sprawa karna była w mieście S., 200 km jazdy, sąd nie zwrócił Magdalenie wszystkich poniesionych kosztów. W tej sytuacji nie ma też możliwości przejrzenia akt, ani w mieście S. - 200 km, ani tym bardziej w mieście O.- do którego będzie 300 km.

Magdalena szukała w internecie, ale im dalszy bieg spraw, zwłaszcza karnych, tym trudniej. Prawnicy to klan, który strzeże swoich tajemnic branżowych i zarabia na ludziach ogromne pieniądze, np. za napisanie fachowego dokumentu. Magdalena woli wydać te pieniądze na dzieci, więc próbuje bez prawnika.

WNIOSEK  O  PRZESŁANIE AKT DO SĄDU APELACYJNEGO W W... W CELU ICH PRZEJRZENIA


Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2007r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych § 96 1Na wniosek osób uprawnionych przewodniczący wydziału może zarządzić przesłanie akt do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania tych osób w celu ułatwienia im przejrzenia akt i sporządzenia z nich odpisów.   (Na podstawie art. 41 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, z późn. zm.[i]))  zwracam się z wnioskiem  o:
·        1. przesłanie akt sprawy, prowadzonej w Sądzie Rejonowym w S. o sygn. ..., a skierowanej do Sądu Okręgowego w O... - do Sądu Apelacyjnego w W.. w celu ich przejrzenia
·        2. umożliwienie mi wglądu do akt

Uzasadnienie

Prokuratura Rejonowa W... wszczęła postępowanie przeciwko dłużnikowi alimentacyjnemu K. B. z par. 209 kk. w 2013 roku.
Ze względu na ekonomikę procesową decyzją Sądu Okręgowego w W Sąd Karny  przekazał sprawę do Sądu Rejonowego w S. Już na tym etapie postępowania sądowego oskarżycielka posiłkowa nie miała możliwości wglądu do akt sprawy ze względu na odległość między W a S. i kosztami ewentualnej podróży.
Od wyroku, który zapadł  w listopadzie 2014 r. w niniejszej sprawie, obrońca oskarżonego złożyła apelację. Sprawa apelacyjna ma odbyć się  w O.  Obrona w złożonej apelacji zadeklarowała, że w aktach sprawy wkrótce znajdą się dowody na potwierdzenie deklarowanych twierdzeń.
Oskarżycielka posiłkowa  samodzielnie wychowuje dwoje dzieci. Nie ma nikogo, kto mógłby przejąć opiekę nad małoletnimi na czas podróży do sądu. Z tego względu na rozprawę do S dzieci pojechały w podróż z matką, opuściły dzień w szkole. A poniosła znaczne koszty, związane z podróżą trzech domowników, których nie zrekompensował zwrot kosztów sądowych. Zadłużenie alimentacyjne dłużnika K. wobec wierzycieli  przekracza 55 000 zł.
Oskarżycielki posiłkowej nie stać na podróż ani do S ani do O tylko w celu przejrzenia akt. Ze względu na jeszcze większą odległość od miejsca zamieszkania oskarżycielki posiłkowej wraz z małoletnimi do O niż do S oraz zwiększone z tego tytułu koszty wnoszę o przesłanie akt do W.





                                                                  __________________________
                                                                           ( podpis wnioskodawcy)




[i] Zmiany wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 2001 r. Nr 154, poz. 1787, z 2002 r. Nr 153, poz. 1271, Nr 213, poz. 1802 i Nr 240, poz. 2052, z 2003 r. Nr 188, poz. 1838 i Nr 228, poz. 2256, z 2004 r. Nr 34, poz. 304, Nr 130, poz. 1376, Nr 185, poz. 1907 i Nr 273, poz. 2702 i 2703, z 2005 r. Nr 13, poz. 98, Nr 131, poz. 1102, Nr 167, poz. 1398, Nr 169, poz. 1410, 1413 i 1417, Nr 178, poz. 1479 i Nr 249, poz. 2104 oraz z 2006 r. Nr 144, poz. 1044 i Nr 218, poz. 1592.

czwartek, 5 lutego 2015

O tym się wreszcie mówi !!!

Magdalena ze zdziwieniem odkrywa, że DZIECI SPOZA KRYTERIUM to nie jest jakaś nisza, garsteczka. To jest 75 % dzieci w Polsce, którym należą się alimenty po rozstaniu rodziców.

Rodzi się pytanie :


Jakim cudem są dane i statystyki 

odnośnie tych 25% pobierających świadczenia z funduszu alimentacyjnego, 

a nie wiadomo NIC na temat tak licznej większości ?????


Jasno i wyraźnie na ten ważny temat wypowiadały się panie ze Stowarzyszenia Dla Naszych Dzieci:
audycja w Radiu TOK FM

Magdalena i jej dzieci "załapały się" i na stary fundusz alimentacyjny, i na chore pomysły z zaliczką alimentacyjną (gdy wypłacano 170 zł na dziecko miesięcznie - tak matki i dzieci świętowały wejście Polski do Unii Europejskiej) i na tę reformę po 2007 r. od kiedy wprowadzono nędzne kryterium 725 zł....

Jest coś o czym się także jasno nie mówi, dziewczyny to należy podkreślić. W obliczaniu dochodu jest wielki błąd - jeśli wydaje się komuś, że liczona jest tylko pensja netto matki to jest w wielkim błędzie!
Dokumenty na kolejny okres zasiłkowy są składane we wrześniu np. 2014 r. Pod uwagę jest brany dochód matki z PITa  z 2013 roku PLUS ALIMENTY płacone przez ojca w 2013 roku !!! 
Nawet jeśli ojciec zaprzestał łożenia na dzieci od stycznia 2014 r. i do września nie wpłacił nawet złotówki, i matka i dzieci musiały żyć tylko za jej pensję, nawet jeśli wynosiła ona mniej niż te 725 zł na osobę, TO

MOPS wyliczając dochód na kolejny okres 

POLICZY PENSJĘ MATKI PLUS ALIMENTY ZA 2013 rok.

Jeśli matka w międzyczasie straci pracę, znajdzie nową 
lub dostanie podwyżkę w pracy -
 będzie policzony jej dochód za pierwszy, pełny przepracowany miesiąc, 

a ten dochód z PITa będzie uznany za "UTRACONY" i nie będzie liczony.

Natomiast NIEPŁACONE przez ojca alimenty 

NIE SĄ DOCHODEM UTRACONYM 

wg naszych cudownych ustawodawców z Bożej łaski....

Te wyliczenia są więc ogromnym nieporozumieniem.

Mając dokumenty od komornika o bezskutecznej egzekucji 

do dochodu rodziny wliczamy alimenty, których dzieci nie dostają....

Ot, radziecka logika....

Kwestia ściągalności jest problemem od wielu lat. To jest realny problem, z którym żaden rząd nie śmiał się zmierzyć. Zasada jest taka, że państwo powinno ściągać te pieniądze od dłużników - ale tego nie robi. 

To jest okradanie własnych dzieci.

wtorek, 6 stycznia 2015

cierpliwość jest cnotą...

Ostatnia sprawa w sądzie karnym, odległym o ponad 200 km, odbyła się 28 listopada 2014 - czyli prawie półtora miesiąca temu.

Zgodnie z prawem Magdalena jako świadek i oskarżyciel posiłkowy ma prawo do zwrotu kosztów:

1. zwrot kosztów paliwa - za podróż autem : gdy jedzie jedna osoba to 50% z kwoty mnożenia ilość kilometrów x wskaźnik 0,0856 zł

2. dieta Zgodnie z art. 3  świadek zamieszkały w miejscowości oddalonej ponad 10 km od miejsca wykonywania czynności urzędowej, do której został wezwany, może żądać wypłaty mu strawnego (diety) i zwrotu kosztów podróży od miejsca jego zamieszkania do miejsca wykonywania czynności i z powrotem. 

Dieta jest przeznaczona na pokrycie zwiększonych kosztów wyżywienia w czasie podróży i wynosi 23 zł za dobę podróży.

Należność z tytułu diet oblicza się za czas od rozpoczęcia podróży (wyjazdu) do powrotu (przyjazdu ), w następujący sposób: 
1) jeżeli podróż trwa nie dłużej niż dobę i wynosi: 
a) od 8 do 12 godzin - przysługuje połowa diety, 
b) ponad 12 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości; 
2) jeżeli podróż trwa dłużej niż dobę, za każdą dobę przysługuje dieta w pełnej wysokości, a za niepełną, ale rozpoczętą dobę: 
a) do 8 godzin - przysługuje połowa diety, 
b) ponad 8 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości.

3. Świadkowi przysługuje też zwrot utraconego zarobku lub dochoduGórną granicę należności świadka stanowi w tym wypadku równowartość 4,6% kwoty bazowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, której wysokość, ustaloną według odrębnych zasad, określa ustawa budżetowa (w 2014 roku była to kwota 1 766,46 zł, czyli 81,26 zł za dzień). Utratę zarobku lub dochodu oraz ich wysokość świadek powinien należycie wykazać. Pomocne może być zaświadczenie z zakładu pracy o wysokości wynagrodzenia lub okazanie umowy o pracę.

W zasadzie zwrot kosztów jest wypłacany w kasie sądu w tym samym dniu, w którym świadek stawił się w sądzie i zażądał zwrotu kosztów. Zwrot kosztów może też być dokonany na wskazany przez świadka rachunek bankowy....
I tu cały problem - w miejscowości gdzie odbyła się sprawa pieniądze nie są wypłacane w gotówce w kasie sądu. Należy złożyć dokumenty i czekać na Rozporządzenie Sądu. 
Sąd miał wątpliwości czy Magdalena nocowała i jakie koszty poniosła, zażądał faktury. Magdalena odpisała, że nocowała u rodziny, więc faktury brak, ale Sąd może sprawdzić księgi wieczyste i kto jest właścicielem nieruchomości. 

Dokumenty są nadal w Sądzie i czekają na decyzję, a Magdalena nadal czeka na zwrot swoich pieniędzy za paliwo i utraconego dochodu za nieobecność w pracy. 

Zryw alimentacyjny w związku ze sprawą karną się skończył, na święta i urodziny Małgosi jej "ojciec" nie raczył się wykazać. O telefonie, wizycie czy prezencie z jego strony nikt w tym domu już nawet nie rozmawia, aby nie denerwować Małgosi...

samotny rodzic jako świadek a koszty dojazdu - porada praktyczna

piątek, 2 stycznia 2015

ciąg dalszy rewolucji na FB

Autorka niniejszego bloga dołączyła też do grupy rodziców walczących o podwyższenie kryterium dochodowego do funduszu alimentacyjnego, ale jednocześnie o zmiany w polskim prawie pozwalające na skuteczną egzekucję wobec tych bardzo opornych, ukrywających się dłużników.

Grupa nazywa się po prostu Dla-Naszych-Dzieci - prosta nazwa, która odzwierciedla to co wszystkie matki i ojcowie w takiej sytuacji chcą zrobić dla dzieci. Magdalena wierzy, że w tej grupie znajdą się też ojcowie, bo ten problem dotyczy wszystkich rodziców, którym na sercu leży dobro dzieci.