poniedziałek, 6 lipca 2015

Ręka sprawiedliwości jest ŚLEPA

Po niemal dwóch i pół roku bezczynności pana Kuratora z miejscowości S. dłużnik zmienił miejsce zamieszkania i złożył też wniosek o zmianę kuratora.

Początkowo Magdalenie niezbyt spodobała się ta informacja, nie miała jednak żadnego wpływu na te decyzje. Musiała się z tym pogodzić. Wykonała kilka telefonów, rozmawiała już z nową panią kurator i wysłała do niej nawet maila. 

O dziwo pani kurator okazała się chyba bardzo skuteczna. Po informacji o wyroku dotyczącym kontaktów z dziećmi (od wyroku w marcu 2013 r. !!! nie zrealizował on ponad 60 kontaktów osobistych i telefonicznych z dziećmi) w ostatnią środę w telefonie Magdaleny odezwał się sam dłużnik.

 Dłużnik ma na imię Karol. Magdalena była bardzo spokojna i choć zdziwił ja ten kontakt, pomyślała, że w sumie dlaczego nie. W końcu po to jest kurator, aby go nawrócił na dobrą drogę.

Gdyby Magdalena była naprawdę złośliwa już dawno złożyłaby w sądzie wniosek o UKARANIE ZA BRAK KONTAKTÓW Z DZIEĆMI.

Dobra droga oznacza kontakty z dziećmi i łożenie alimentów. Od czegoś trzeba zacząć.
Jeszcze bardziej wieczorem zdziwione były dzieci, kiedy dowiedziały się, że po trzech latach będą telefonicznie rozmawiać z kimś, kto jest niby ich ojcem.

Były nawet bardziej zdziwione niż ucieszone. Kontakt telefoniczny był całkiem OK. Dzieci miały wiele pytań, czym chyba z kolei zdumiony był Karol. W końcu minęły 3 lata, przedszkole dawno się skończyło, a on nawet nie ma pojęcia do której klasy zdały jego dzieci, jakie mają stopnie, co trenują, czym się interesują... Smutne to.

Hm, minął kolejny tydzień. Drogą pocztową do matki Magdaleny wpłynęło pismo z opieki społecznej. Oto babcia ma udać się do OPS z dokumentami dotyczącymi swoich dochodów i wydatków za ostatni miesiąc, z wykazem członków rodziny, gdzie mieszka, z kim mieszka, komu pomaga, kto jej pomaga.
Skąd, kto, jak, dlaczego ??? Na te pytanie na razie nie ma odpowiedzi, bo pani, która przysłała te dokumenty jest na szkoleniu. 

Czy to dzieło nowej pani kurator i dłużnika? Skoro zgodnie z wyrokiem sądu rodzinnego jego rodzice płacą alimenty na wnuki on zasugerował nasłanie opieki społecznej na babcię ze strony matki? 

Sam skazany czterema karnymi wyrokami, dwa ostatnie w zawieszeniu, piąta karna sprawa właśnie wraz z aktem oskarżenia przesłana została do sądu karnego i ma już nadaną sygnaturę, czeka tylko na termin. 

Babcia od samego dnia narodzin wnuków pomagała osobiście i finansowo, jeszcze pracowała zawodowo i po pracy przyjeżdżała do opieki nad maluchami w Warszawie, niemal całe wakacje dzieciaki spędzają z nią - A TU TAKIE NUMERY ???

Tymczasem Magdalena równolegle przygotowując się do wystąpienia w Radio i pomagając w Stowarzyszeniu DLA NASZYCH DZIECI próbowała ustalić jak to gminy będą wpisywać dłużników do wszystkich czterech rejestrów.
Dzwoniła Cztery razy do OPS WARSZAWA WOLA i co usłyszała ???

"Proszę Pani, przepisy się może i zmieniły, ale my jeszcze nic nie wiemy. My jeszcze nic nie robimy. My dopiero będziemy mieć szkolenie. To tak przecież od razu nie działa. My żadnego dłużnika już 1 lipca 2015 nigdzie nie wpisujemy, bo nie wiemy, nie znamy procedur...."

No prawda, przecież w urzędzie nikomu się nie spieszy.
Pieniądze z Funduszu Alimentacyjnego dawno już wypłacone.
Dłużnika szybko ścigać ???? 

A po co ? A dlaczego ? Jeszcze bidulek będzie miał kłopoty....

A dzieci spoza kryterium ?

A to może babcię przesłuchać ?

 I jedną i drugą najlepiej!!!

 W końcu BABKA MA EMERYTURĘ! 




piątek, 26 czerwca 2015

bałagan prawny - Bezmiar Niesprawiedliwości rośnie w siłę ?

Magdalena postanowiła wziąć wolne i razem z pozostałymi matkami ze Stowarzyszenia Dla Naszych Dzieci 15 czerwca 2015 r. udała się do Sejmu na wysłuchanie obywatelskie - debatę zorganizowane przez wicemarszałkinię Sejmu Panią Wandę Nowicką "Alimenty to nasza wspólna sprawa". Jak podkreśliła, otwierając spotkanie, problem z egzekwowaniem alimentów dotyczy co najmniej miliona dzieci w Polsce.

O tym spotkaniu pisała także prasa, np. Dziennik Gazeta Prawna.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/877377,komornicy-ukrywanie-majatku-to-glowny-problem-w-egzekwowaniu-alimentow.html

O problemach dzieci spoza kryterium robi się coraz głośniej, natomiast rząd i ministerstwa odpowiedzialne za zmiany prawa - pozostają głuche i niewzruszone. Nie widzą problemu i nie słyszą głosu setek tysięcy potencjalnych wyborców.

http://www.tvpparlament.pl/aktualnosci/alimenty-sciagnie-komornik-nie-gmina-nowe-propozycje-rzadu/20579073

Czy Matki takie jak Magdalena mają nakarmić 

i wyżywić swoje dzieci tymi frazesami ?


Nie będzie likwidacji progu dochodowego, 

ale „zwiększa się wysokość średniego świadczenia”


MPiPS nie planuje jednak na razie 

zmiany wysokości progu dochodowego 

ani jego likwidacji, ale podkreśla, 

że wydatki na ten cel wzrastają, 

bo zwiększa się wysokość 

średniego wypłacanego świadczenia,

 choć liczba osób je pobierających

 utrzymuje się na stałym poziomie.



Od 1 lipca wchodzą w życie
 istotne zmiany prawa karnego.

Pisze o tym wiele gazet.

Jak to przekłada się realnie na działania gmin,

 komorników, prokuratorów czy kuratorów

 w stosunku do dłużników dzieci 

spoza kryterium dochodowego 

- nikt nie wie ...

Magdalena dzwoniła jak na razie do swojej gminy - czyli gminy wierzyciela

tam pani powiedziała, że prawdopodobnie będzie tak,

 że jeśli dziecko ma świadczenia z funduszu 

to dłużnik będzie wpisywany do wszystkich czterech rejestrów przez gminę,

 jeśli dziecko nie ma świadczeń z fa - to pewnie będzie to robić komornik - lub rodzic !


a co z dziećmi, które kiedyś dostawały świadczenia ze starego funduszu, 

potem kilka rat z zaliczki alimentacyjnej,

 a potem to już mama poszła do pracy - 

i świadczenia z nowego funduszu nie przysługują? 

kto i jak ogarnie ten bałagan ?

na to pytanie nikt nie potrafi odpowiedzieć...



podobnie jest z kuratorem

Magdalena rozmawiała dziś po raz drugi z panią 

kurator - tak, tak, dłużnik przeprowadził się do 

konkubiny, i złożył wniosek o zmianę kuratora, teraz 

jest to kobieta

niestety, mimo, że jest dziś 26 czerwiec ona także 

nie wie nic konkretnego o zmianach od 1 lipca !!!! 

dłużnik na podstawie obu poprzednich karnych 

wyroków ma do odsiadki 20 miesięcy w zakładzie 

karnym, jeśli Magdalena złoży wniosek o wykonanie 

wyroku - to czy pójdzie siedzieć czy dostanie dozór 

elektroniczny?



dlaczego nikt nic nie wie ????


Czy Matka ma wiedzieć lepiej 

niż osoby biorące za to pieniądze ?




środa, 24 czerwca 2015

idziemy do przodu, ale czy w dobrą stronę?

Magdalena mimo dotychczasowych oszustw i fałszywych zeznań ojca swoich dzieci nie złożyła jeszcze wniosku o wykonanie obu karnych wyroków.
 Przecież posłanie do więzienia kogoś kto po złości nie płaci alimentów - to byłaby z jej strony zwykła zemsta.

W tej sprawie nie o zemstę przecież jednak chodzi.
Nie chodzi o ukaranie byłego partnera za rozpad związku.

W każdym razie Magdalena czeka i czeka... 

To co obecnie zmienia się w polskim prawie nie napawa raczej niestety optymizmem
Dziennik Gazeta Prawna informuje

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/878714,wobec-dluznikow-alimentacyjnych-tylko-egzekucja-sadowa.html
Podwyższenia lub likwidacji kryterium uprawniającego do świadczeń z funduszu alimentacyjnego domagają się różne środowiska, m.in. samotni rodzice, których byli partnerzy nie płacą alimentów. O zniesienie kryterium apelowała również pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Małgorzata Fuszara, a także wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka. Obecnie próg jest na tyle niski, że samotna matka z jednym dzieckiem, która pracuje i zarabia minimalne wynagrodzenie, przekracza kryterium i nie otrzyma świadczeń z funduszu.
MPiPS nie planuje jednak na razie zmiany wysokości progu dochodowego ani jego likwidacji, ale podkreśla, że wydatki na ten cel wzrastają, bo zwiększa się wysokość średniego wypłacanego świadczenia, choć liczba osób je pobierających utrzymuje się na stałym poziomie.
Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle ????

Czy przestępcy w Polsce się boją? A czego? A kogo? 

Dłużnik alimentacyjny z 20 miesięcznym okresem więzienia w zawieszeniu na dwa lata za niealimentację (okres z dwóch ostatnich wyroków) - od października spokojnie  mieszka u nowej konkubiny w K...., na północy Polski. 


Kurator sądowy do marca 2015 r uparcie twierdził, że dłużnik mieszka u rodziców, pod adresem zameldowania, w innej mieścinie oddalonej o 200 km.
Czyżby kurator chronił dłużnika ? czy też nie chciało mu się pracować?

 Na telefony i maile Magdaleny kurator przestał odpowiadać.

Tymczasem sprawy nie stoją w miejscu.

 Od lutego w Prokuraturze w W... trwa postępowanie w piątej karnej sprawie z art. 209 k.k., przesłuchania, szukanie dłużnika.
 W maju dłużnik sam podał komornikowi adres zamieszkania. 
W maju Magdalena natychmiast telefonicznie przekazała tę informację prokuraturze.

 Po miesiącu prokuratura "ustaliła" adres zamieszkania dłużnika i policja będzie go przesłuchiwać. Jedyny pozytyw - Pani Prokurator dąży do wniesienia piątego aktu oskarżenia za to samo przestępstwo. 

Może w lipcu zdąży... Sposób i tempo prowadzenia działań wobec dłużnika - to kpina...


A przecież w tych sprawach podobno chodzi o DOBRO DZIECI...

Podobno, bo gdyby tak było naprawdę, to w jego drzwiach stanęli by mężczyźni - sąsiedzi z miasteczka - i sami przemówili by gościowi do rozumu. 

Takiemu komuś, kto okrada własne dzieci nikt nie powinien dać pracy na czarno, nikt nie powinien nawet ręki podać !

Jeśli znasz kogoś takiego, jak ten dłużnik
porozmawiaj z nim
przemów do jego sumienia, serca, portfela
cokolwiek, co ma dla niego znaczenie

jego dzieci będą Ci wdzięczne

Wczoraj był Dzień Ojca. Dla wielu dzieci to radosny dzień, dla wielu jednak dzień bardzo smutny i przykry. W ten dzień przypominają sobie, że ich ojciec nie zasłużył na to miano.

Małgosia rano oświadczyła, że ona nie ma czego świętować, bo ona nie ma taty.

To straszne usłyszeć coś takiego od dziesięcioletniej dziewczynki. 
Tego dnia nie mogła nawet zadzwonić do nikogo, bo "tata" czyli dłużnik od ponad dwóch lat nie utrzymuje żadnych kontaktów ze swoimi dziećmi.
Nie zna adresu ani telefonu do niego, on nie wyraża chęci kontaktów, a jej zdanie w tym temacie nie ma najmniejszego znaczenia.

To bardzo zła wróżba na przyszłość dla tej dziewczynki. 
Trzeba zrobić wszystko, aby dzieciństwo dzieci takich jak Jaś i Małgosia było lepsze.


No mamy dzień ojca. 
obejrzyjcie ten niezwykły film /Dzien-Ojca-wzruszajacy-hold-dla-wszystkich-samotnych-matek


wtorek, 16 czerwca 2015

czy zmiana jest możliwa ?

Pewnego dnia kobieta spotyka mężczyznę swojego życia.
Przynajmniej tak jej się wydaje.
Kochają się.
Przynajmniej tak im się wydaje.
Pojawia się dziecko, nawet dwoje dzieci.
Tworzą cudowna rodzinę. 
Przynajmniej tak im się wydaje.
Potem okazuje się, że jednak nie mogą żyć i być razem. 
Będzie więc lepiej, jeśli zamieszkają osobno.
Scenariusz jest z reguły schematyczny.
Ona zostaje z dziećmi, on odchodzi.

Dalej powinno być tak, jak w bajce.
 Każde z nich buduje swoje życie od nowa, troszcząc się jednocześnie o będące już na świecie dzieci. Trzeba je przecież utrzymać i wychować, przekazać im życiowe wartości i przekonania, pokazać świat, nauczyć tylu ciekawych rzeczy.

To jednak nie jest bajka.
Ani historia z happy'endem.
On jednak wypisuje się z tej umowy - masz dzieci - to twój problem.

Ona idzie więc do sądu po sprawiedliwość.
 Idzie do prokuratury, na policję.
Mija kilka lat, dzieci rosną, rośnie także stos dokumentów, segregatorów dokumentów. 
Okazuje się, że nikt nic nie może. 
Nikt - oprócz dłużnika alimentacyjnego.
Faktycznie - to dłużnik rządzi, dłużnik stanowi tu prawo. Swoje prawo.
 
Jeżeli myślisz, że cztery karne wyroki nakazowe z artykułu 209 kodeksu karnego za niealimentację pozwolą na uzyskanie alimentów dla dzieci - jesteś w błędzie.

Można przez dwa lata nie łożyć na utrzymanie swoich dzieci - i nie ponieść za to żadnej kary.
 
Jeśli myślisz, że dzięki tym wyrokom ojciec twoich dzieci się zmieni - jesteś w błędzie.

On wynajmie adwokata, złoży apelację, zgodnie z prawem złoży całkiem bezkarnie kłamliwe oświadczenia.

Dowiesz się, że to nie są zeznania, tylko oświadczenia.

Ty uczysz dzieci, że nie można kłamać.

On robi to z premedytacją, okradając własne dzieci i Ciebie.

Prawo jest po jego stronie.
 
Wasze dzieci nadal będą czekać na pieniążki na nowe zimowe buty. 

Jeśli myślisz, że kurator sądowy czy komornik coś zdziałają - jesteś w błędzie.


On przecież legalnie nic nie ma. Nigdzie nie pracuje. A może pracuje - dorywczo. 

Magiczne słowo - wytrych.

Pracuje dorywczo - ale od trzech lat "zapomniał" , że dzieci też chcą jeść i noszą buty.

Podał w sądzie, że może sprzedać działkę. Nie dodał tylko, że nie on jest jej właścicielem. 

A sąd nie zapytał o jakiekolwiek dokumenty. Po co?

Problem jest taki, że nikt nie może go wysłać na przymusowe prace interwencyjne.

Można tylko wykonać wyrok i wysłać go do więzienia.

Na nasz koszt.

Pracy dla więźniów nie ma, a nawet jeśli to więzień musi wyrazić na nią zgodę.

Czy osobnik, który poprzysiągł, że nie da "byłej" ani grosza na fryzjera i tipsy będzie w więzieniu pracował na alimenty ?
 



Dlatego Kobieto: jeśli jeszcze nie masz dzieci, dobrze zastanów się czy chcesz je mieć i z kim chcesz je mieć?

Jeśli twój związek nie przetrwa próby czasu czy jesteś w wystarczający sposób zabezpieczona finansowo - 

Ty i Twoje dziecko - to którego jeszcze nie masz? 

Czy masz na koncie co najmniej 300 000 zł na utrzymanie i wychowanie potencjalnego potomka?

Jak zostaniesz mamą - nikt już Ci nie pomoże.

Nie licz na pomoc Państwa 
- zasiłki i fundusz alimentacyjny dla dzieci
 przysługują przy tak żenująco niskich dochodach, 
że nie chciałabyś się na nie "załapywać".


Wczoraj w Sejmie odbyło się spotkanie zorganizowane 

przez Marszałkinię Sejmu p. Wandę Nowicką 

oraz Stowarzyszenie DLA NASZYCH DZIECI.

Rewelacyjna prezentacja Matek, poparcie Komorników Sądowych 

oraz wypowiedzi panów z MPiPS - do obejrzenia tutaj 

 http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=8859A31F27C270B0C1257E450034CA7E#

Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle ?

Musimy to zmienić, tak nie da się dalej żyć.

 
 

piątek, 29 maja 2015

prokuratura, komornik, gmina i sąd - co dalej ?

Magdalena ma lepsze i gorsze dni, jak każdy człowiek, każdy rodzic.
Trzyma jednak rękę na pulsie jeśli chodzi o sprawy dotyczące dłużnika i egzekucji należnych alimentów.

Jak dotąd - od ponad pięciu lat - 

 polskie prawo okazuje się służyć bardziej przestępcy niż nieletnim dzieciom. 

Magdalena działa dalej, chyba już tylko z przekory i ciekawości, 

bo ile jeszcze dalej może trwać ta paranoiczna sytuacja ???

Prokuratura prowadząca piątą sprawę karną miała ustalić od komornika adres dłużnika.
Miała, ale czy coś pani prokurator w tej sprawie ustaliła dowiemy się za dwa tygodnie, jak tylko wróci ona ze zwolnienia lekarskiego. 

Sprawa wlecze się od pół roku, a dotyczy niealimentacji za okres od listopada 2013 do stycznia 2015 r., komornik w tym czasie nie wyegzekwował niemal nic -
  więc co tu badać u licha ????



Gmina wierzyciela była bardziej skuteczna, uzyskała widocznie od komornika ten adres, bo przecież Magda dostała informację o przesłaniu wniosku o działania wobec dłużnika do gminy w K. - tam gdzie dłużnik mieszka. Magdalena odczekała dwa tygodnie i zadzwoniła do tej gminy. Jakież było jej zdziwienie, gdy pracownica gminy oświadczyła, że Magdalena:
- nie jest stroną w sprawie
- nie ma prawa do otrzymania żadnych informacji: ani o tym czy z dłużnikiem przeprowadzono wywiad alimentacyjny, ani czy jest zarejestrowany w urzędzie pracy, ani czy pracuje, - no po prostu nic
- na argumenty Magdaleny, że od pięciu lat zarówno z gminy wierzyciela jak i dłużnika otrzymuje ona takie informacje właśnie i to pisemnie i telefonicznie - pani owa bardzo się oburzyła, że te gminy to zapłacą karę, że jest ochrona danych osobowych...
No i co? 
To bez sensu. Czyli wierzyciel spoza kryterium miałby prawo tylko składać wniosek - i co? I nie dostać informacji zwrotnej ? Jakie działania przeprowadzono w końcu z naszych podatków wobec złodzieja okradającego własne dzieci? Co za kraj !

 W dzień dziecka wyznaczono jak na ironię sprawę o wyjawienie majątku przez dłużnika.
Magdalena nie ma pewności czy zdoła dojechać do sądu, a ponieważ prokuratura rejonowa i okręgowa nie znalazły podstaw do wniesienia kasacji od wyroku apelacyjnego (nie było przecież przestępstwa składania fałszywych zeznań ! ;) Magdalena postanowiła zagrać inaczej.

Skoro dłużnik  w marcu w sądzie w O. twierdził że może spłacić zadłużenie bo ma działkę na sprzedaż - to ciekawe czy potwierdzi te rewelacje na sprawie o wyjawienie majątku? Tutaj składa się już zeznania i to pod rygorem odpowiedzialności karnej.
Magdalena przesłała do akt sprawy kopię protokołu ze sprawy apelacyjnej - niech sąd wie co oskarżony o niealimentację delikwent twierdził jeszcze dwa miesiące temu.








Na sprawie o wyjawienie majątku dłużnik jest zobowiązany do złożenia wykazu majątku, z reguły piszą tam, że nic nie mają. Niech będzie i tak, jeśli tak napisze, papier przyda się na kolejną sprawę karną, z której się już nie wybroni.

Chyba , że tak jak u Jasia - nastąpi nagła przemiana i tatuś po dwóch latach spłaci zadłużenie i zacznie regulować bieżące alimenty... 

Ktoś jeszcze wierzy w cuda ?

http://www.firmowewindykacje.pl/artykul/4/uzyskiwanie-informacji-przez-organ-egzekucyjny-o-majatku-dluznika.html 

tyle jest paragrafów, przepisów, ale tak naprawdę to czysta fikcja, większość z nich nie jste stosowana w praktyce.  

Zgodnie z art. 762 §1 Kodeksu postępowania cywilnego, za nieuzasadnioną odmowę udzielenia komornikowi wyjaśnień i informacji lub za składanie fałszywych wyjaśnień, organ egzekucyjny może nałożyć na taki podmiot grzywnę z urzędu lub na wniosek wierzyciela. Grzywną może zostać ukarany również dłużnik, w przypadku gdy nie powiadomi organu egzekucyjnego o zmianie miejsca swojego pobytu. 

To powyższe to najlepszy przykład prawnej fikcji - komornik nałożył karę na pracodawcę, bo ten nie ściągnął i nie wpłacił na konto komornika należnej kwoty alimentów podczas zatrudnienia dłużnika. Minęło już pięć miesięcy - i cisza w temacie, nic się nie dzieje, bo dłużnik i pracodawca odebrali dokumenty, kar nie zapłacili i milczą. A komornik bezradny... 

czwartek, 28 maja 2015

sukces wychowawczy

Dzieci wychowywane przez samodzielnych rodziców czasami mają trudniej, muszą szybciej się usamodzielnić, dorosnąć. Gdy jedno z rodziców znika, a drugie pracuje na dwa etaty, dziecko zostaje samo. Może się zdarzyć, że niestety w takiej sytuacji pojawiają się kłopoty - np. w nauce, z ocenami.
Tak tez stało się w rodzinie Magdaleny. Jasiek zajęty treningami, nowymi koleżankami, w ciągu miesiąca "złapał" aż siedem jedynek z najważniejszych przedmiotów i tuż przed końcem roku jego średnia spadła w dół na łeb na szyję.
Trudno się zresztą dziwić. Tuż po szkole jest ciepło, słoneczko świeci, Jasiek zostaje z kolegami na boisku, wraca do domu o 15-16, potem chwila na jedzenie, na lekcje niewiele czasu bo treningi lub zawody. Wieczorem po 21 jest tak zmęczony, że nie sposób się uczyć...
Przez ostatnie 5 weekendów Magdalena pytała go w każdy piątek i sobotę o lekcje, klasówki i prace domowe. Za każdym razem było to samo: 
- Mamo, nie czepiaj się. Mamo, daj spokój. Nic nie muszę, mam mało...
Dopiero po ostatnim zebraniu i totalnej domowej awanturze Jasiek nieco się ogarnął. A może to spotkanie z dawnym kolegą z przedszkola...
W każdym razie Magdalena wczoraj wieczorem aż nie mogła uwierzyć w to co się działo.
Scenariusz na początku był taki sam jak zwykle. Jasiek po południu miał trening, o którym oczywiście "zapomniał" wychodząc ze szkoły. O pracy domowej na pięć podpunktów z polskiego także nie pamiętał i zaraz po lekcjach pobiegł radośnie na szkolne boisko. Z błogostanu wyrwał go telefon od Magdy. 
Obowiązkowa i zabiegana Magda zaraz po pracy pojechała oddać auto do mechanika, trzeba wymienić olej przez podróżą do sądu. Zdalna kontrola telefoniczna :) to jedyne możliwe rozwiązanie dla samodzielnej Mamy. 
Jak żyli rodzice w czasach bez telefonów komórkowych? Who knows? :)

- Kochanie, gdzie jesteś?
- Na boisku, mamusiu, a co?
- Bo miałeś wrócić do domu, przygotować się do klasówki z matmy na piątek, zdążyć na trening na 18 ...
- O rany, zapomniałem.... - jęknął tylko Jasiek.
No tak, jak zwykle, pomyślała Magdalena. Kiedy on z tego wyrośnie?

O 20 Magda odebrała syna z treningu, a przed 22 Jasiek jęczał żeby napisać mu usprawiedliwienie na polski, bo nie ma siły pisać tych pięciu punktów... Faktycznie, temat był wyjątkowo nudny i niezjadliwy, ale Magda postanowiła być twarda i konsekwentna. Gdy w domu brak ojca, matka czasem musi porzucić swą kobiecą naturę i byc twarda jak stal:

- Synu, przyszedłeś tu do mnie prosić mnie o pomoc w napisaniu pracy domowej czy o napisanie kłamstwa - usprawiedliwienia twojego lenistwa? Mogę ci pomóc w pracy domowej, ale nie będę nic usprawiedliwiać. Miałeś czas, ale wolałeś grać na boisku. Teraz są konsekwencje.
Jasiek wściekły zabrał laptopa, trzasnął drzwiami i zamknął się w swoim pokoju. Magdalena, zmęczona, położyła się spać. Małgosia następnego dnia rano ma przecież wyjazd na wycieczkę. Po pół godzinie zapalone światło wyrwało ją z pół-snu.
-Mamo, sprawdź proszę czy dobrze napisałem.
To Jasiek. Niewiarygodne, o 22 sam napisał sam 10 zdań z polskiego. Do tej pory przez pięć lat nauki coś takiego się nie zdarzyło !
Gdy rano Magdalena obudziła Małgosię na wycieczkę, Jasiek pożegnał je w półśnie, machając ręką znad kołdry. Potwierdził, że nie dość, że napisał pracę domową, to jeszcze ją przepisał w nocy do zeszytu.
Co za przemiana :)
Tego dnia napisał jeszcze klasówkę z matematyki oraz zaległą poprawę inne klasówki. Udało się też "zaliczyć" na piątki cztery pliki z informatyki.
Gdy się czegoś w życiu naprawdę chce, gdy jest prawdziwa, wewnętrzna motywacja,
to nie ma spraw i rzeczy niemożliwych.
Dziś Jasiek udowodnił to na 100 %. Pokonał samego siebie. 

poniedziałek, 25 maja 2015

mgła, wszędzie mgła

Magdalena działa, chodzi do pracy, na kurs niemieckiego, zajmuje się dziećmi - ale żyje jakby w zawieszeniu.  Wydarzenia polityczne, brak odpowiedzi od obu kandydatów, kolejne artykuły prasowe o niezmieniającej się w Polsce sytuacji dzieci spoza kryterium uświadamiają jej, że może tak spędzić kolejne pięć lat zycia na bezsensownej walce z wiatrakami.
Idee są piękne.

Magdalena nie ma już siły szarpać się z urzędnikami, komornikami, sądami.
Dzwoniła tydzień temu do Prokuratury, obie panie prokurator prosiły o telefon we wtorek, sprawy sie toczą.

Kwestia wniesienia kasacji od apelacji nie jest wykluczona, prokuratura zbiera dokumenty, więc może jednak jakoś udowodnia że było przestępstwo, fałszywe zeznania, fałszywa umowa o pracę, nieopłacane składki do ZUS, oszukany Urząd Skarbowy...

Kwestia piątej sprawy karnej z art. 209 k.k za kolejny okres niepłacenia alimentów - policja zbiera dowody i przesłuchania juz pół roku, więc to chyba wystarczy. Pani prokurator ma tylko od komornika ustalić ten adres w K., gdzie nie chce jechać komornik na czynności terenowe. Jutro się okaże co dalej.

Na razie Magdalena skupia się na dzieciach, treningach, tańcach, zbliżają się wakacje - potrzebne są pieniądze na kolonie, obozy, wyjazdy... Jako odskocznia jest kurs językowy w weekendy, w razie czego można się spakować i szukać z dziećmi szczęścia za granicą.

czwartek, 14 maja 2015

dłużnik nadal rządzi - NIK potwierdza

 Na profilu Fb pani Wandy Nowickiej ukazała się informacja 

"Niestety milion polskich dzieci pozbawionych zostanie należnych im alimentów, a tym samym godnych warunków życia. W budżecie państwa nie ma na to pieniędzy - taką odpowiedź dostałam od Ministra Pracy i Polityki Społecznej, po tym jak wystąpiłam w imieniu tysiąca rodziców o podwyższenie progu dochodowego."

http://wandanowicka.natemat.pl/142465,minister-odmawia-milion-polskich-dzieci-nadal-pozostanie-bez-alimentow 

Tak, to kolejna taka odpowiedź polskich władz na apele rodziców i Pani Marszałkini o zaostrzenie prawa wobec dłużników i podwyższenie kryterium z nieruszanej kwoty 725 zł netto na osobę w rodzinie (suma dochodów z poprzedniego roku, wliczając pensję matki i zeszłoroczne alimenty !!!).

Magdalena przeczytała raport NIK i znów jakiś Matrix.
 
Tymczasem zgodnie z Raportem NIK z października 2014 w 2013 r. umorzono zobowiązania dłużników wobec funduszu alimentacyjnego na kwotę ogółem ok. 3,8 mln zł, a w 2012 r. na kwotę 4,4 mln zł. 

Podstawą umorzenia należności dłużników alimentacyjnych z tytułu świadczeń wypłaconych w zastępstwie alimentów w 82,2% przypadków była sytuacja dochodowa i rodzinna dłużnika (art. 30 ust. 2 ustawy), a w 6,9 % przypadków skuteczność egzekucji wobec dłużnika alimentacyjnego (art. 30 ust. 1 pkt 1 ustawy).

Ministrze Sprawiedliwości wspólnie z Ministrem Pracy i Polityki Społecznej !  

Konieczne jest podjęcie działań, zmierzających do zaostrzenia przepisów prawa karnego wobec dłużników alimentacyjnych – w szczególności tych wobec dzieci spoza obecnego kryterium dochodowego

Z miliona dzieci, nieotrzymujących alimentów od zobowiązanego rodzica, jedynie około 30 % jest ujmowane w statystykach (340 000 dzieci otrzymuje pomoc z funduszu alimentacyjnego). Aby pokazać prawdziwy obraz sytuacji w Polsce konieczne jest przedstawienie przez Ministerstwo dokładnych statystyk dotyczących postępowań wobec dłużników niepłacących dzieciom – czyli spoza kryterium dochodowego:

·         liczba takich dłużników,
·         liczba dzieci,
·         liczba kancelarii komorniczych,
·         średnia wysokość zadłużenia rodzica wobec dziecka,
·         %-owy wskaźnik skuteczności egzekucji komorniczej,
·         ilość postępowań karnych z artykułu 209 k.k wygranych bezpośrednio przez wierzycielki alimentacyjne
·         oraz ilość odrzuconych wniosków wierzycieli przez prokuratury.


 Skoro odmowa podwyższenia kryterium 725 zł na osobę opiera się na niskiej ściągalności należności od dłużników alimentacyjnych (12 -13 %), dlaczego w tym samym czasie państwo polskie rok po roku umarza bez powodu zadłużenie dłużników wobec funduszu na tak ogromne kwoty – ponad osiem milionów zł w ciągu tylko dwóch lat ?!

 
Przede wszystkim Magdalenie chodzi o zestawienie kosztów, jakie są ponoszone obecnie przez cały nieefektywny system sądowniczy odnośnie dłużników alimentacyjnych (wielokrotna karalność z art. 209 kk., postępowania prokuratorskie, sprawy sądowe, kary pozbawienia wolności, nadzór kuratorów sądowych podczas okresów próby) oraz umorzenia zobowiązań dłużników wobec funduszu  w stosunku do kosztów podwyższenia kryterium dochodowego i objęcia pomocą większej grupy dzieci

Statystyki nie obejmują dłużników w stosunku dzieci spoza kryterium dochodowego, dłużników  wobec których na wniosek wierzycieli także są prowadzone działania – niestety w większości kosztowne i bezskuteczne.

środa, 13 maja 2015

nie ma skutku bez przyczyny

Życie jest fascynującą przygodą.
Czasem przez długi czas skrywa przed nami tajemnice.
Czasem wydaje nam się, że nic się nie układa, że tylko problemy.
Dopiero po czasie okazuje się, że tam na górze ktoś to wszystko dla nas obmyślił i zaplanował. Każde wydarzenie, każdy spotkany w życiu człowiek, każda podjęta decyzja - to kolejny element tej fascynującej układanki - Twojego życia Magdaleno.
Gdyby nie decyzja o pewnej sprzedaży, nie można by zacząć pewnej budowy. Gdyby nie decyzja o pewnej budowie, nie poznałabyś ojca swoich dzieci. 
Gdyby nie ten człowiek, nie byłoby dwóch najcudowniejszych dzieciaków na świecie :).
Gdyby nie pewna budowa, pewien starszy pan nie zostałby dziadkiem, a pewna pani - babcią.
Można tak dumać i wyliczać. Ktoś mądry na pewno nad tym czuwał.
Przecież był czas, że byłaś bardzo szczęśliwa.
Gdyby nie życiowe perypetie, dwoje dzieci i rozstanie z ich ojcem, nigdy nie poznałabyś tylu fascynujących tajników prawa rodzinnego, alimentacyjnego, karnego. Masz już kilka segregatorów akt i dokumentów, prawie same wygrane sprawy w sądach rodzinnych, cywilnych, karnych, apelacyjnych. 

Możesz być dumna z siebie i swoich dzieci.