w październiku 2012 r. odbyła się apelacja w sprawie alimentów od dziadka
Magdalena wygrała !!
Sąd Apelacyjny podniósł kwotę 70 zł na 150 zł na każde z dzieci!
Babka i dziadek nie pofatygowali się nawet na sprawę, widać już im nie zależało. Sąd Apelacyjny to już nie jeden, a troję sędziów - "trzy wiedźmy" jak nazwała je w myślach Magdalena. :)
Czy 150 zł to dużo czy mało? Zobaczymy co dalej.
Tymczasem Magdalena postanowiła zebrać swoje myśli i ułożyć je w zbiór kilku porad:
- ważne są oba wyroki zasądzające alimenty - równolegle - od ojca dzieci
oraz od dziadka - to wiem bezpośrednio od sędziny w sądzie rodzinnym i
następnie od trzech ! sędzin w sądzie apelacyjnym
- czyli jeśli
będzie płacić dziadek / babcia to i tak nie zwalnia ojca z obowiązku
alimentacyjnego, dziecko może otrzymywać alimenty z obu źródeł
jednocześnie
- pozew należy napisać podobnie jak pozew o
alimenty od ojca dzieci - tzn. do tego samego sądu, wpisać odpowiednie
dane, matka dziecka musi udowodnić, że:
1. uzyskanie alimentów od ojca
jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami - tzn. trzeba
załączyć ile się da dokumentów od komornika o bezskuteczności egzekucji,
pokazać, że tych alimentów nie ma od dłuższego czasu i nie można ich w
żaden sposób uzyskać
- na przykład na potwierdzenie nawet wyroki karne za niealimentację jako dowody w sprawie
2. Wykazać, że matka i dziecko mimo starań tej matki znajdują się w niedostatku - z tego
właśnie powodu, że nie ma alimentów - zbierać i załączyć kopie faktur za
wszystko co się da: leki, ubrania, buty dziecka, mieszkanie, prąd, gaz -
aby wykazać, że zarobki samej matki są niewystarczające w stosunku do kosztów
utrzymania matki oraz dziecka - np. mama zarabia 1700 zł, a koszt
utrzymania dziecka to 1200 zł, a mamy to drugie tyle - więc są niewątpliwie w
niedostatku
3. i najtrudniejsze - matka musi udowodnić możliwości finansowe babki / dziadka
-
jeśli np. ich syn oficjalnie nie pracuje, a mieszka u nich - tzn, że stać
ich na utrzymywania zdrowego, młodego dorosłego mężczyzny
- mogą więc
wspomóc wnuka w potrzebie i niedostatku, trzeba opisać to co matka wie o babce / dziadku - gdzie, w jakich warunkach mieszka, jakie ma wykształcenie, wiek,
stan zdrowia, czym się zajmuje
- babka / dziadek oczywiście w sądzie będzie
wszystkiemu zaprzeczać - należy się przygotować, że nagle stanie się
stara, chora, biedna itp itd, ale nie wolno dać się nabrać.
-
jeśli nie wiadomo jaką babka ma emeryturę i majątek - to podczas
pierwszej sprawy należy złożyć do protokołu ustny wniosek o zobowiązanie strony
pozwanej do przedstawienia PEŁNEGO wyciągu z wszystkich posiadanych
kont bankowych za ostatnie 6 m-cy oraz dokumentów z ZUS na potwierdzenie
wysokości emerytury
- sąd także będzie chciał wiedzieć i znać sytuację
majątkową stron - a chcąc podjąć sprawiedliwy wyrok, musi mieć te
informacje - więc zapewne zobowiąże stronę przeciwną do złożenia tych
dokumentów do biura podawczego w ciągu 10 dni
Jeśli Babka tego nie zrobi - to można przypuszczać, że ma tak duży majątek, że nie chce go ujawniać...
Szkoda, że mnie ktoś wcześniej nie udzielił takich praktycznych porad - myśli Magdalena.
Nie było łatwo, ale chyba warto.
Nie dla tych marnych 300 zł, ale dla satysfakcji, dla dzieci, aby pokazać, że ta druga strona też ma jakieś zobowiązania rodzinne.
Półtora roku "wycięte z życiorysu", nerwy, stres, nieprzespane noce - to jest to z czym należy się liczyć.
Właśnie uprawomocnił się wyrok karny ojca dzieci Magdaleny, ale ostatnie alimenty nieco ponad 200 zł było w październiku, ciekawe co dalej ?
Historia Magdaleny pokazuje, jak wygląda prawdziwe życie samodzielnej mamy i absurdy polskiego systemu sprawiedliwości. W internecie wiele jest na temat świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Ta rodzina przekracza ustalone w 2007 roku kryterium dochodowe - stąd nazwa bloga. Sukcesy prawne, za którymi nie idą jednak pieniądze. I choć pieniądze to nie wszystko, ciężko bez nich wychowywać dzieci.
Strony
- DLACZEGO DZIECI SPOZA KRYTERIUM ?
- OPOWIEŚĆ O MAGDALENIE
- wzory dokumentów - apelacja
- ŻEBY BYŁO SKUTECZNIE
- wzory dokumentów - pozew o alimenty od dziadka
- ALIMENTY - STRONY, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ
- SZEŚĆ WYROKÓW KARNYCH ZA NIEALIMENTACJĘ Z UZASADNIENIEM
- INTERPELACJE POSŁÓW W SPRAWIE ALIMENTÓW I DŁUŻNIKÓW WOBEC DZIECI
czwartek, 8 listopada 2012
czwartek, 13 września 2012
JEST WRESZCIE WYROK Z UZASADNIENIEM I WNIOSEK DO KOMORNIKA
Magdalena działa dalej w kwestii działań wobec ojca dłużnika - nie może przecież chodzić bezkarnie!
Właśnie przyszedł wyrok wraz z uzasadnieniem ze sprawy, która odbyła się w lipcu. Sędzina napisała uzasadnienie na 8 stron !!!
Od października zacznie obowiązywać dozór kuratora, będzie dobrze! Musi być!
W uzasadnieniu napisano między innymi :
"Jeśli oskarżony dopuści się ponownie przestępstwa podobnego (…) lub nie będzie się wywiązywał z nałożonego na niego obowiązku Sąd zarządzi wykonanie kary na podstawie art. 75 § 1 i § 2 k.k"
Całość jest dość obszerna - ale dla wytrwałych, a ciekawych jak to wygląda naprawdę czytelników - warto ją pokazać.
Po wakacjach spędzonych z dziećmi w rodzinnej miejscowości dłużnika Magdalena przesłała więc też WNIOSEK O PODJĘCIE CZYNNOŚCI TERENOWYCH w miejscu zameldowania dłużnika.
Ostatnie czynności były prowadzone w styczniu 2012, a powinny być raz na sześć miesięcy.
Magdalena widziała co dłużnik ma - np. podkaszarka spalinowa o wartości 1700 zł, kuchenka mikrofalowa, firmowa wieża z radiem i głośnikami na pilota, łódka z wiosłami, lodówka, antena satelitarna - cały spis ruchomości został posłany do komornika.
Teraz od szybkości i skuteczności jego działań zależy powodzenia akcji.
Właśnie przyszedł wyrok wraz z uzasadnieniem ze sprawy, która odbyła się w lipcu. Sędzina napisała uzasadnienie na 8 stron !!!
Od października zacznie obowiązywać dozór kuratora, będzie dobrze! Musi być!
W uzasadnieniu napisano między innymi :
"Sąd
nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, wskazującym na brak środków finansowych
na opłacenie świadczeń alimentacyjnych w okresach od lutego do czerwca 2009 r.
oraz od stycznia do kwietnia 2011. Zasady logiki i doświadczenia życiowego
nakazują w tym przypadku przyjąć założenie, że przy deklarowanym braku stałego
zatrudnienia, nie byłyby spełnione warunki tzw. minimum egzystencjalnego,
pozwalającego przeżyć w jakichkolwiek warunkach bytowych.”
"W konsekwencji
Sąd przyjął, iż zachowanie oskarżonego, który nie łożył na utrzymanie dzieci,
przy uwzględnieniu zarobków matki dzieci, które musiały
wystarczyć na utrzymanie trzyosobowej rodziny, w tym dwójki dzieci w wieku
szkolnym, skutkowało narażeniem Jana i Małgorzaty XXX na niemożność
zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.”
Nawet Sąd Karny nie
dał wiary wyjaśnieniom zdrowego, młodego i pracującego nielegalnie mężczyzny,
że nie mógł on płacić zasądzonych na dzieci alimentów – gdyby wprowadzono
skuteczne środki prawne taka „ucieczka” dłużnika nie byłaby już możliwa.
"Jeśli oskarżony dopuści się ponownie przestępstwa podobnego (…) lub nie będzie się wywiązywał z nałożonego na niego obowiązku Sąd zarządzi wykonanie kary na podstawie art. 75 § 1 i § 2 k.k"
Całość jest dość obszerna - ale dla wytrwałych, a ciekawych jak to wygląda naprawdę czytelników - warto ją pokazać.
Po wakacjach spędzonych z dziećmi w rodzinnej miejscowości dłużnika Magdalena przesłała więc też WNIOSEK O PODJĘCIE CZYNNOŚCI TERENOWYCH w miejscu zameldowania dłużnika.
Ostatnie czynności były prowadzone w styczniu 2012, a powinny być raz na sześć miesięcy.
Nigdy nie podjęto nawet próby egzekucji
z majątku dłużnika w miejscu zameldowania
- bo to dom jego rodziców.
Oni oświadczają zaś komornikowi,
że żadna z rzeczy w gospodarstwie domowym nie należy do dłużnika
- bo to ich dom, ich działka, ich sprzęty domowe,
meble, maszyny, sprzęt grający itp itd.
Magdalena widziała co dłużnik ma - np. podkaszarka spalinowa o wartości 1700 zł, kuchenka mikrofalowa, firmowa wieża z radiem i głośnikami na pilota, łódka z wiosłami, lodówka, antena satelitarna - cały spis ruchomości został posłany do komornika.
Teraz od szybkości i skuteczności jego działań zależy powodzenia akcji.
piątek, 27 lipca 2012
TRZECIA SPRAWA KARNA ZA NIEALIMENTACJĘ Z ART 209 KK - ZWYCIĘSTWO DZIECI
Dziś odbyła się trzecia już sprawa karna za niealimentację w Sądzie Karnym.
Tym razem Magdalena występowała jako oskarżyciel posiłkowy,
nikogo z prokuratury nie było na sali sądowej.
Rozprawa przebiegła dość szybko, Sędzina zgromiła surowo "tatusia" za jego zachowanie, dostał :
- rok odsiadki w zawieszeniu,
- nakaz łożenia na dzieci
- oraz spłaty alimentów zaległych w ciągu dwóch lat
- oraz dozór kuratora !
Magdalen jest teraz pełna nadziei, że będzie dobrze.
To surowy wyrok, a wizja więzienia powinna podziałać wreszcie na tatusia mobilizująco.
Niech się facet bierze do roboty, bo spłacenie zadłużenia i alimenty bieżące oznaczają konieczność wpłat w wysokości około 1500 zł miesięcznie !
Teraz Magdalena złożyła pismo o przesłanie wyroku wraz z uzasadnieniem - gdyby dłużnik tatuś chciał jednak składać apelację. Trzeba czekać na uprawomocnienie się wyroku - a to nastąpi dopiero po otrzymaniu właśnie wyroku wraz z uzasadnieniem.
HURRA !
WYGRANA SPRAWA KARNA, TERAZ DŁUŻNIK SIĘ NIE WYWINIE,
MUSI PŁACIĆ,
BO INACZEJ PÓJDZIE DO WIĘZIENIA!
Tym razem Magdalena występowała jako oskarżyciel posiłkowy,
nikogo z prokuratury nie było na sali sądowej.
Rozprawa przebiegła dość szybko, Sędzina zgromiła surowo "tatusia" za jego zachowanie, dostał :
- rok odsiadki w zawieszeniu,
- nakaz łożenia na dzieci
- oraz spłaty alimentów zaległych w ciągu dwóch lat
- oraz dozór kuratora !
Magdalen jest teraz pełna nadziei, że będzie dobrze.
To surowy wyrok, a wizja więzienia powinna podziałać wreszcie na tatusia mobilizująco.
Niech się facet bierze do roboty, bo spłacenie zadłużenia i alimenty bieżące oznaczają konieczność wpłat w wysokości około 1500 zł miesięcznie !
Teraz Magdalena złożyła pismo o przesłanie wyroku wraz z uzasadnieniem - gdyby dłużnik tatuś chciał jednak składać apelację. Trzeba czekać na uprawomocnienie się wyroku - a to nastąpi dopiero po otrzymaniu właśnie wyroku wraz z uzasadnieniem.
piątek, 25 maja 2012
dłużnik kłamie na wywiadzie alimentacyjnym - i punkt dla dłużnika
Magdalena tak się cieszyła, żyjąc nadzieją, że już się nie wymiga od płacenia na dzieci: powiedziała sobie
"ja się więcej płaszczyć i prosić nie będę. To nie są przecież pieniądze dla mnie, tylko dla naszych dzieci. One się na świat nie prosiły."
Otrzymała pismo urzędowe z Ś. - z Gminy Dłużnika - takiej oto treści:
Normalny człowiek dostaje chociaż list intencyjny od przyszłego pracodawcy, od każdego z nas w każdym urzędzie żądają dokumentów na potwierdzenie prawdziwości naszych słów - a tu ojciec, który ewidentnie miga się od płacenia dzieciom alimentów idzie do urzędu, kłamie i nikt tego nie sprawdza.
Przecież w listopadzie 2011 r. został skierowana do Prokuratury wniosek o ukaranie dłużnika za niealimentację. To jest człowiek, któremu nie można wierzyć, a jest nadal traktowany jak normalny, praworządny obywatel!
Alimenty są przez niego płacone w niepełnej wysokości i nie w każdym miesiącu, a kwoty te w żadnym razie nie wystarczają na pokrycie potrzeb dzieci.
Nie rozumiem, dlaczego Sejm uchwalił taki bubel prawny?
Dlaczego Rzecznik Praw Dziecka jak dotąd nie zajął się tą sprawą ?
"ja się więcej płaszczyć i prosić nie będę. To nie są przecież pieniądze dla mnie, tylko dla naszych dzieci. One się na świat nie prosiły."
Otrzymała pismo urzędowe z Ś. - z Gminy Dłużnika - takiej oto treści:
" W dniu 2 maja 2012 r. przeprowadzono z dłużnikiem
wywiad alimentacyjny i odebrano oświadczenie majątkowe.
Dłużnik nie jest zarejestrowany w Urzędzie Pracy,
oświadczył, że czeka na podpisanie umowy o pracę.
O wszelkich zmianach urząd poinformuje odrębnym pismem."
Czyli co ? Ponad dwa miesiące czekania na wywiad i jego efekty, i co? - brak jakiejkolwiek kontroli nad prawdziwością słów dłużnika - dlaczego podczas wywiadu po takim oświadczeniu dłużnika nie jest to od razu na miejscu sprawdzane telefonicznie ?
Wystarczyłby telefon do firmy, w której dłużnik deklaruje zatrudnienie, aby zdemaskować kłamstwo.
Normalny człowiek dostaje chociaż list intencyjny od przyszłego pracodawcy, od każdego z nas w każdym urzędzie żądają dokumentów na potwierdzenie prawdziwości naszych słów - a tu ojciec, który ewidentnie miga się od płacenia dzieciom alimentów idzie do urzędu, kłamie i nikt tego nie sprawdza.
Przecież w listopadzie 2011 r. został skierowana do Prokuratury wniosek o ukaranie dłużnika za niealimentację. To jest człowiek, któremu nie można wierzyć, a jest nadal traktowany jak normalny, praworządny obywatel!
Alimenty są przez niego płacone w niepełnej wysokości i nie w każdym miesiącu, a kwoty te w żadnym razie nie wystarczają na pokrycie potrzeb dzieci.
Od stycznia 2011 r. do czerwca 2012 r.
wpłynęła dla dzieci zawrotna kwota 4 151 zł
zamiast należnych 12 600 zł (700 zł x 18 miesięcy)
Nie rozumiem, dlaczego Sejm uchwalił taki bubel prawny?
Dlaczego Rzecznik Praw Dziecka jak dotąd nie zajął się tą sprawą ?
środa, 28 marca 2012
DRUGI WNIOSEK O PODJĘCIE DZIAŁAŃ WOBEC DŁUŻNIKA
Magdalena nie rozumie kto i po co wymyślił takie utrudnienia dla wierzyciela ?
Nie uzyskano żadnych pieniędzy dla dzieci !
Nie znaleziono dla niego żadnych prac interwencyjnych !
Nikt nie był u niego w domu, nie dzwonił, nie gonił do pracy, nikt się nie dziwi, z czego ta alimenta żyje !!!
Dla kogoś, komu brakuje na rachunki nawet wysłanie pisma poczta może być problematyczne, ale tym się nasz Ustawodawca nie przejmuje.
Magdalena wysłała więc stosowne pismo, a już dziś przyszła informacja, że Gmina Wierzyciela przesłała do Gminy Dłużnika odpowiednie papiery.
Okazuje się, ze skoro Gmina Dłużnika
przesłała wniosek o ukaranie
do Prokuratury i sprawa karna
jest w toku
- to Gmina zakończyła już
jakiekolwiek działania wobec dłużnika !!!
Nie uzyskano żadnych pieniędzy dla dzieci !
Nie znaleziono dla niego żadnych prac interwencyjnych !
Nikt nie był u niego w domu, nie dzwonił, nie gonił do pracy, nikt się nie dziwi, z czego ta alimenta żyje !!!
Teraz, aby Gmina Dłużnika w Ś.
zaczęła znów coś robić
Magdalena musi po raz kolejny wysłać pismo:
WNIOSEK O AKTYWIZACJĘ ZAWODOWĄ DŁUŻNIKA
razem z zaświadczeniem od komornika o bezskutecznej egzekucji alimentów
Dla kogoś, komu brakuje na rachunki nawet wysłanie pisma poczta może być problematyczne, ale tym się nasz Ustawodawca nie przejmuje.
Magdalena wysłała więc stosowne pismo, a już dziś przyszła informacja, że Gmina Wierzyciela przesłała do Gminy Dłużnika odpowiednie papiery.
Zobaczymy jak potoczą się działania w tym roku ?
Czy będzie szybciej niż 10 miesięcy ?
Czy będzie skutecznie ?
czwartek, 1 marca 2012
WYROK - ALIMENTY OD DZIADKA - Magdalena WYGRAŁA SPRAWĘ !!!
Magdalena musiała ochłonąć, nadal nie wierzy, że to koniec tej sprawy sądowej!!!
Tak naprawdę to dopiero początek kolejnej batalii, ale zacznę może od początku.
W uzasadnieniu napisano m. in.:
" W ocenie Sądu powództwo o zasądzenie alimentów od dziadka ojczystego Z.B. zasługuje na częściowe uwzględnienie. Niewątpliwie potrzeby małoletnich są znaczne, a nakłady finansowe ze strony matki małoletnich bez regularnej i pełnej wpłaty alimentów ze strony ojca małoletnich nie są wystarczające na zaspokojenie wszystkich niezbędnych potrzeb małoletnich.
Ojciec dzieci płaci alimenty nieregularnie i w niepełnej wysokości, istnieje zaległość alimentacyjna wobec dzieci. Jak podała przedstawicielka ustawowa w 2011 roku wpłacił on na rzecz dzieci 1/3 należnych alimentów, to jest łącznie 2 500 zł. Usprawiedliwione jest zatem, aby chociaż częściowo, adekwatnie do swoich możliwości finansowych, pozwany został zobowiązany do łożenia odpowiednich kwot pieniężnych na zaspokojenie potrzeb wnuków.
Jest to samodzielny obowiązek alimentacyjny dalszych krewnych innych niż rodzice, którzy są zobowiązani wobec dzieci w pierwszej kolejności. (...)
Przy określaniu wysokości alimentów zasądzonych od dziadka należało wziąć pod uwagę iż osiąga on stały dochód w postaci unijnej renty strukturalnej i czasami nieregularne dochody z prac dorywczych - jak wynikało z zeznań jego syna, gdyż pozwany zaprzeczał, aby miał z tego tytułu jakiekolwiek dochody. Przy ustalaniu alimentów na wnuków należało uwzględnić nadto raty kredytów (np. spłata rat za porcelanę za 7000 zł), które są przez nich spłacane i wynoszą około 500-600 zł miesięcznie."
Samodzielny obowiązek alimentacyjny - oznacza, że równolegle dzieciom należą się również alimenty od ojca - czyli Z DWÓCH ŹRÓDEŁ, komornik nadal powinien prowadzić egzekucję, jeśli tylko cokolwiek zdoła znaleźć...
Tak naprawdę to dopiero początek kolejnej batalii, ale zacznę może od początku.
Dziś Sędzina zasądziła od dziadka na rzecz każdego
z dzieci Magdaleny - lat siedem i dziewięć -
z dzieci Magdaleny - lat siedem i dziewięć -
po astronomicznej sumie 70 złotych -
tak, tak SIEDEMDZIESIĄT polskich złotych miesięcznie,
i to od dziś, a sprawa toczyła się przez półtora roku przecież.
W takim razie Sąd pokrzywdził dodatkowo dzieci, a nagrodził stronę przeciwną
- opłaciło im się więc maksymalnie przeciągać sprawę w sądzie...
W uzasadnieniu napisano m. in.:
" W ocenie Sądu powództwo o zasądzenie alimentów od dziadka ojczystego Z.B. zasługuje na częściowe uwzględnienie. Niewątpliwie potrzeby małoletnich są znaczne, a nakłady finansowe ze strony matki małoletnich bez regularnej i pełnej wpłaty alimentów ze strony ojca małoletnich nie są wystarczające na zaspokojenie wszystkich niezbędnych potrzeb małoletnich.
Ojciec dzieci płaci alimenty nieregularnie i w niepełnej wysokości, istnieje zaległość alimentacyjna wobec dzieci. Jak podała przedstawicielka ustawowa w 2011 roku wpłacił on na rzecz dzieci 1/3 należnych alimentów, to jest łącznie 2 500 zł. Usprawiedliwione jest zatem, aby chociaż częściowo, adekwatnie do swoich możliwości finansowych, pozwany został zobowiązany do łożenia odpowiednich kwot pieniężnych na zaspokojenie potrzeb wnuków.
Jest to samodzielny obowiązek alimentacyjny dalszych krewnych innych niż rodzice, którzy są zobowiązani wobec dzieci w pierwszej kolejności. (...)
Przy określaniu wysokości alimentów zasądzonych od dziadka należało wziąć pod uwagę iż osiąga on stały dochód w postaci unijnej renty strukturalnej i czasami nieregularne dochody z prac dorywczych - jak wynikało z zeznań jego syna, gdyż pozwany zaprzeczał, aby miał z tego tytułu jakiekolwiek dochody. Przy ustalaniu alimentów na wnuków należało uwzględnić nadto raty kredytów (np. spłata rat za porcelanę za 7000 zł), które są przez nich spłacane i wynoszą około 500-600 zł miesięcznie."
Samodzielny obowiązek alimentacyjny - oznacza, że równolegle dzieciom należą się również alimenty od ojca - czyli Z DWÓCH ŹRÓDEŁ, komornik nadal powinien prowadzić egzekucję, jeśli tylko cokolwiek zdoła znaleźć...
wtorek, 21 lutego 2012
KOLEJNE POSIEDZENIE W SPRAWIE O ALIMENTY OD DZIADKA
Dziś w sądzie była przesłuchana Magdalena, dziadek i babcia ojczyści, ich pełnomocnik oczywiście się nie stawił.
Najpierw Sąd przesłuchiwał Magdalenę, zadawał wiele pytań dotyczących finansów, całe szczęście była znakomicie przygotowana:
ile zarabia, ile wydaje na mieszkanie, opłaty, na wyżywienie, ile ojciec dzieci powinien płacić, ile faktycznie zapłacił, ile jest winien, jakie działania podjęła, aby uzyskać alimenty dla dzieci - właściwie to wszystkie były bezskuteczne - ani komornik, ani gmina dłużnika, nikt nie może go zmusić do legalnej pracy. Od czasu do czasu trochę popracuje, w 2011 wpłacił 1 / 3 należnej dzieciom kwoty. właściwie to brakuje nam na wszystko. Magdalena opowiedziała też, że dziadkowie ojczyści, czyli jego rodzice właściwie nie interesują się wnukami, nie pomagają, nawet jak widzą je raz na rok podczas wakacji.
Starała się jak mogła UDOWODNIĆ NIEDOSTATEK po swojej stronie - bo to jeden z warunków zasądzenia alimentów od dziadka lub babki.
Potem opowiadała o ich sytuacji finansowej i majątkowej - DRUGA ISTOTNA SPRAWA TO UDOWODNIĆ MOŻLIWOŚCI MAJĄTKOWE I FINANSOWE STRONY POZWANEJ - , to co wie ogólnie: że mają piętrowy dom, że miejscowość turystyczna, więc tak jak u sąsiadów mogliby piętro wynajmować (w przeszłości tak robili), że przez cały rok mieli na utrzymaniu dorosłego 35 letniego zdrowego mężczyznę - który na poprzedniej sprawie zarzekał się, że pracuje w Warszawie (ale alimentów to płacić nie chce), więc stać ich teraz aby wspomóc w niedostatku jego dzieci.
Tacy babcia i dziadek są biedni, a podczas trwania tej sprawy sądowej specjalnie zaciągnęli kolejny kredyt za zakup porcelany za 4000 zł !!! - aby raty kredytu zmniejszały ich możliwości finansowe.
Którą kochającą babcię stać na skorupy za takie pieniądze, gdy jej wnuki nie mają pieniędzy na lekarstwa i buty na zimę ?
Magdaleny nie stać na kupowanie talerzy za takie kwoty.
Potem zeznawała Babka ojczysta:
Najpierw Sąd przesłuchiwał Magdalenę, zadawał wiele pytań dotyczących finansów, całe szczęście była znakomicie przygotowana:
ile zarabia, ile wydaje na mieszkanie, opłaty, na wyżywienie, ile ojciec dzieci powinien płacić, ile faktycznie zapłacił, ile jest winien, jakie działania podjęła, aby uzyskać alimenty dla dzieci - właściwie to wszystkie były bezskuteczne - ani komornik, ani gmina dłużnika, nikt nie może go zmusić do legalnej pracy. Od czasu do czasu trochę popracuje, w 2011 wpłacił 1 / 3 należnej dzieciom kwoty. właściwie to brakuje nam na wszystko. Magdalena opowiedziała też, że dziadkowie ojczyści, czyli jego rodzice właściwie nie interesują się wnukami, nie pomagają, nawet jak widzą je raz na rok podczas wakacji.
Starała się jak mogła UDOWODNIĆ NIEDOSTATEK po swojej stronie - bo to jeden z warunków zasądzenia alimentów od dziadka lub babki.
Potem opowiadała o ich sytuacji finansowej i majątkowej - DRUGA ISTOTNA SPRAWA TO UDOWODNIĆ MOŻLIWOŚCI MAJĄTKOWE I FINANSOWE STRONY POZWANEJ - , to co wie ogólnie: że mają piętrowy dom, że miejscowość turystyczna, więc tak jak u sąsiadów mogliby piętro wynajmować (w przeszłości tak robili), że przez cały rok mieli na utrzymaniu dorosłego 35 letniego zdrowego mężczyznę - który na poprzedniej sprawie zarzekał się, że pracuje w Warszawie (ale alimentów to płacić nie chce), więc stać ich teraz aby wspomóc w niedostatku jego dzieci.
Tacy babcia i dziadek są biedni, a podczas trwania tej sprawy sądowej specjalnie zaciągnęli kolejny kredyt za zakup porcelany za 4000 zł !!! - aby raty kredytu zmniejszały ich możliwości finansowe.
Którą kochającą babcię stać na skorupy za takie pieniądze, gdy jej wnuki nie mają pieniędzy na lekarstwa i buty na zimę ?
Magdaleny nie stać na kupowanie talerzy za takie kwoty.
Potem zeznawała Babka ojczysta:
piątek, 25 listopada 2011
DRUGIE POSiEDZENIE w sprawie alimentów od dziadka
Listopad 2011
Kolejna rozprawa sądowa o alimenty od dziadka.
Na sali sądowej stawili się babka, bez dziadka, oraz ich prawnik.
Młody, pewny siebie człowiek - chyba jeszcze nie ma dzieci - złożył sądowi kolejny dokument.
Wnosi o zobowiązanie Magdaleny do przedstawienia wyciągu z konta bankowego za obecny rok - bo na to konto rzekomo ojciec dzieci uiszcza alimenty !!!
Co za bezczelny pomysł!
Przecież dowody ma pokazać ta strona która "wnosi jakieś twierdzenia" - czyli skoro twierdzisz, że ojciec dzieci płaci - to pokaż dowody wpłat.
Tu jednak jest odwrotnie - Magdalena ma się obnażyć, pokazać swoje konto - aby wszyscy zobaczyli ile zarabia, ile wydaje - i że nie ma tam wpłat od ojca dzieci !!!
a wystarczy przecież zaświadczenie od komornika
dostarczone zresztą przez dłużnika...
Kolejna rozprawa sądowa o alimenty od dziadka.
Na sali sądowej stawili się babka, bez dziadka, oraz ich prawnik.
Młody, pewny siebie człowiek - chyba jeszcze nie ma dzieci - złożył sądowi kolejny dokument.
Wnosi o zobowiązanie Magdaleny do przedstawienia wyciągu z konta bankowego za obecny rok - bo na to konto rzekomo ojciec dzieci uiszcza alimenty !!!
Co za bezczelny pomysł!
Przecież dowody ma pokazać ta strona która "wnosi jakieś twierdzenia" - czyli skoro twierdzisz, że ojciec dzieci płaci - to pokaż dowody wpłat.
Tu jednak jest odwrotnie - Magdalena ma się obnażyć, pokazać swoje konto - aby wszyscy zobaczyli ile zarabia, ile wydaje - i że nie ma tam wpłat od ojca dzieci !!!
a wystarczy przecież zaświadczenie od komornika
dostarczone zresztą przez dłużnika...
Sąd ODDALA WNIOSEK O ZABEZPIECZENIE ALIMENTÓW OD DZIADKA
Magdalena zaczyna wierzyć w jakieś fatum nad tą sprawą.
Od pierwszego wniosku - pozwu ciągle coś nie tak.
Składany TRZY RAZY wniosek o zabezpieczenie alimentów na czas trwania postępowania sądowego ZOSTAŁ ODRZUCONY.
Sąd oddalił wniosek, więc nie ma szans na zapewnienie dzieciom funduszy od babki i dziadka zanim zostanie wydany wyrok.
A strona przeciwna się cieszy i przeciąga sprawę sądową jak tylko może.
Co poradzicie Magdalenie? Odpuścić ? Liczyć na cud?
Magdalena jest zdeterminowana i lubi sprawy doprowadzać do końca.
Tak łatwo się nie podda - w końcu chodzi o DZIECI !
potem następuje krótki opis sytuacji Magdaleny oraz dziadków...
a potem nieprzychylna dla dzieci decyzja
Sąd zbada czy dzieci muszą gdzieś mieszkać, czy trzeba za nie płacić czynsz, sąd zbada czy dzieci jedzą, piją, noszą ubrania, chorują....
Czy na wychowanie dzieci potrzebne są jakieś pieniądze ?
Czy polski sąd ma co do tego jakieś wątpliwości ????
Czy jeśli ojciec dzieci nie płaci alimentów, a matka musi sama z jednej pensji utrzymywać trzy osoby - to tak trudno uznać że potrzebne jest wsparcie ????
Dlaczego cała odpowiedzialność finansowa spada tylko na Magdalenę ?
wtorek, 22 listopada 2011
czy będzie trzecia sprawa karna za niepłacenie alimentów ?
Niestety przeczucia Magdaleny nie zawiodły,
We wrześniu 2011 to były działania pozorowane przed organami gminy i Urzędem Pracy.
Zaraz potem jak się dłużnik odmeldował na wywiadzie i zarejestrował jako bezrobotny, to zniknął z pola widzenia, uciekł na drugi koniec kraju.
Minęły kolejne dwa miesiące.
Brak alimentów.
Od wniosku o aktywizację zawodową dłużnika minęło DZIESIĘĆ miesięcy - najpierw brakowało pisma od komornika, potem ktoś się pomylił i wsadził papier do niewłaściwej teczki, potem wysyłanie papierów z jednego krańca Polski na drugi, wreszcie w sierpniu WYWIAD - i po sprawie!
Organ właściwy Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Ś. wniósł do Prokuratury 3 listopada zawiadomienie o przestępstwie z art.. 209 & 1 kk za uporczywe uchylanie się od alimentów.
Tylko nikt jakoś w tym Sejmie nie potrafi tak tych przepisów wykonawczych uchwalić, aby zapobiegać takim sytuacjom.
Dlaczego, jakim cudem - taki dłużnik,
chłopak ze wsi,
jest mądrzejszy i cwańszy od posłów i prawników ?
wtorek, 15 listopada 2011
ZACZYNA ORIENTOWAĆ SIĘ O CO CHODZI - jak zdobyć protokół z rozprawy sądowej ?
Hm, koleżanka prawniczka dała sobie spokój, teraz Magdalena sama będzie musiała radzić sobie na sali sądowej. Czyta objaśnienia, zaczyna odróżniać, kto to jest powód, a kto pozwany.
Podczas każdej rozprawy wiele się dzieje na sali sądowej, człowiek jest kłębkiem nerwów, sam niewiele pamięta co mówił z wrażenia, trudno robić notatki, obserwować Sędzinę i stronę przeciwną i jeszcze być skupionym, uważnym, przytomnym....
Dlatego bardzo przyda się coś co nazywa się PROTOKÓŁ Z ROZPRAWY SĄDOWEJ.
Magdalena ma prawo zwrócić uwagę sprzeczności pomiędzy tym, co jest
dyktowane, a tym co zostało powiedziane. Wie, że ma
prawo żądać wpisania konkretnych wypowiedzi i wniosków do protokołu. Gorzej z praktyką na sali sądowej...
Jak
skontrolować treść protokołu? Protokół znajduje się w aktach sprawy.
W tym celu Magdalena może przejrzeć akta w sądzie. Aby to zrobić, najlepiej będzie, jak
zadzwoni dzień czy dwa dni wcześniej do sekretariatu wydziału sądu, w którym
jest prowadzona sprawa i umówi się na przeglądanie akt.
Dlaczego
warto tak postąpić? Czasami akta po rozprawie nie znajdują się w sekretariacie,
tylko na przykład u sędziego. W takiej sytuacji sekretariat
nie będzie mógł wydać akt do przeglądania. Dlatego warto jest zadzwonić,
upewnić się, że akta są dostępne do przeglądania i dopiero pofatygować się do
sądu.
Ale dla matki dwójki dzieci to za duży kłopot.
Magdalena odkrywam dużo wygodniejszy sposób,
tym bardziej że sprawy alimentacyjne są BEZPŁATNE :).
Mianowicie, ma prawo złożyć
wniosek o kserokopię konkretnych akt.
Wniosek należy złożyć pisemnie w biurze
podawczym sądu lub przesłać go pocztą. We wniosku podaje swój adres i jakieś dwa, trzy tygodnie po każdej rozprawie na poczcie odbiera kilkustronicowy dokument, z opisem tego co działo się na sali sądowej
i czyta go sobie spokojnie w domu.
SUPER. Już nie musi robić aż tak dokładnych notatek.
Jeśli odkryje, że coś się nie zgadza, to ma prawo żądać sprostowania lub uzupełnienia protokołu:
- nie później jak na następnym posiedzeniu,
- w przypadku protokołu rozprawy, po której zamknięciu nastąpiło wydanie wyroku - dopóki akta sprawy znajdują się w sądzie
Wcale to nie takie trudne.
Dlaczego płacimy prawnikom za tak proste rzeczy ?
czwartek, 8 września 2011
działania pozorowane dłużnika - znów punkt dla dłużnika
Cóż, Magdalena postanowiła, że nie odpuści.
No i właśnie z OPS wpłynęła informacja o przeprowadzeniu 18 sierpnia 2011 wywiadu alimentacyjnego z dłużnikiem.
"w odpowiedzi na Pani wniosek z 22 lutego 2011 r. !!! (...)
W dniu 26 sierpnia 2011 do tutejszego referatu wpłynęło pismo z Gminnego Ośrodka Pomocy w Ś. informujące o przeprowadzeniu w dniu 18 sierpnia 2011 wywiadu alimentacyjnego z dłużnikiem oraz o odebraniu oświadczenia majątkowego.
Z pisma wynika, że dłużnik od 22 sierpnia jest zarejestrowany w Powiatowym Urzędzie Pracy bez prawa do zasiłku. Wobec dłużnika będzie prowadzona aktywizacja zawodowa."
Trzeba przyznać, że facet szybko się uczy - od 22 sierpnia 2011 jest zarejestrowany w UP w S. i będzie prowadzona wobec niego aktywizacja zawodowa.
W dokumentach porządek.
Jaś i Małgosia właśnie zaczęli szkołę, Małgosia jest w pierwszej klasie sześciolatków, Jaś w drugiej klasie, będzie miał Komunię. To rok pełen wyzwań i wydatków.
Dzieci będą potrzebowały wsparcia, uwagi, pomocy - w pierwszym roku nauki córka na pewno potrzebuje jako sześciolatka pomocy. Synek będzie się uczył modlitw, będą próby w kościele.
Hm, Magdalena chciałaby iść na studia podyplomowe, pomyśleć o awansie, ale jest z nimi całkiem sama od dziewięciu miesięcy. Po pracy obowiązki domowe i opieka nad dziećmi tak ją pochłaniają, że na nic innego nie starcza już czasu sił ani pieniędzy.
Żeby choć babcia i dziadek ze strony taty chcieli jakoś pomóc finansowo. Ale nie, nigdy w życiu. Nie byli małżeństwem, więc to nie są ich wnuki.
A tata dzieci pojawia się i znika, obiecuje i nie dotrzymuje słowa.
Magdalena jakoś nie wierzy w jego dobre intencje, ale może się zmienił ?
No i właśnie z OPS wpłynęła informacja o przeprowadzeniu 18 sierpnia 2011 wywiadu alimentacyjnego z dłużnikiem.
"w odpowiedzi na Pani wniosek z 22 lutego 2011 r. !!! (...)
W dniu 26 sierpnia 2011 do tutejszego referatu wpłynęło pismo z Gminnego Ośrodka Pomocy w Ś. informujące o przeprowadzeniu w dniu 18 sierpnia 2011 wywiadu alimentacyjnego z dłużnikiem oraz o odebraniu oświadczenia majątkowego.
Z pisma wynika, że dłużnik od 22 sierpnia jest zarejestrowany w Powiatowym Urzędzie Pracy bez prawa do zasiłku. Wobec dłużnika będzie prowadzona aktywizacja zawodowa."
Trzeba przyznać, że facet szybko się uczy - od 22 sierpnia 2011 jest zarejestrowany w UP w S. i będzie prowadzona wobec niego aktywizacja zawodowa.
W dokumentach porządek.
Jaś i Małgosia właśnie zaczęli szkołę, Małgosia jest w pierwszej klasie sześciolatków, Jaś w drugiej klasie, będzie miał Komunię. To rok pełen wyzwań i wydatków.
Dzieci będą potrzebowały wsparcia, uwagi, pomocy - w pierwszym roku nauki córka na pewno potrzebuje jako sześciolatka pomocy. Synek będzie się uczył modlitw, będą próby w kościele.
Hm, Magdalena chciałaby iść na studia podyplomowe, pomyśleć o awansie, ale jest z nimi całkiem sama od dziewięciu miesięcy. Po pracy obowiązki domowe i opieka nad dziećmi tak ją pochłaniają, że na nic innego nie starcza już czasu sił ani pieniędzy.
Żeby choć babcia i dziadek ze strony taty chcieli jakoś pomóc finansowo. Ale nie, nigdy w życiu. Nie byli małżeństwem, więc to nie są ich wnuki.
A tata dzieci pojawia się i znika, obiecuje i nie dotrzymuje słowa.
Magdalena jakoś nie wierzy w jego dobre intencje, ale może się zmienił ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





